Wśród zatrzymanych są m.in. dyrektorka generalna firmy TUT BY MEDIA Ludmiła Czekina, główna księgowa Anżeła Asad i ich zastępczynie, kierowniczki działów sprzedaży i marketingu, zastępca redaktora naczelnego portalu Maksim Hajko, dziennikarka Alena Tałkaczowa.

Reklama

W redakcji TUT.by trwa rewizja, która rozpoczęła się we wtorek rano. Z przebywającymi tam pracownikami nie ma kontaktu.

Co najmniej jeden spośród dziennikarzy, którzy mieli relacjonować sprawę TUT.by, trafił do aresztu w Mińsku. Wcześniej media informowały, że nie ma kontaktu z reporterami.

Oświadczenie ambasady USA

USA potępiają niesłabnące represje reżimu Alaksandra Łukaszenki wobec niezależnego portalu TUT.by, jego dziennikarzy i pracowników – napisała w oświadczeniu ambasada USA w Mińsku.

Jedyną "zbrodnią" mediów było obiektywne relacjonowanie pokojowych protestów przeciwko sfałszowanym wyborom w 2020 r. i reakcji władz w postaci przemocy i brutalnych działań – czytamy w komunikacie.

Rewizje w biurach TUT.by, a także w mieszkaniach pracowników, które odbywają się pod pretekstem rzekomych przestępstw podatkowych, są ostatnimi w serii działań karnych, skierowanych przeciwko środkom masowej informacji – wskazano.

Czym jest TUT.by?

TUT.by to największy na Białorusi niezależny portal. We wrześniu ubiegłego roku został pozbawiony statusu internetowego środka masowej informacji, jednak zachował możliwość działania.

Portal aktywnie relacjonował białoruskie protesty, za co otrzymywał ostrzeżenia od ministerstwa informacji. Zarzucono mu m.in. publikowanie "nierzetelnych informacji, które mogą zaszkodzić interesom państwowym i społecznym". Redaktor naczelna została również uprzedzona przez milicję "o niedopuszczalności łamania przepisów o ekstremizmie".

Dziennikarka TUT.by Kaciaryna Barysewicz została skazana w sprawie karnej na pół roku więzienia za rzekome ujawnienie tajemnicy lekarskiej w sprawie zakatowanego przez "nieznanych sprawców" aktywisty Ramana Bandarenki. Barysewicz napisała, że w chwili pobicia w krwi mężczyzny nie było alkoholu – wbrew twierdzeniom władz. Reporterka powinna wyjść z więzienia 19 maja.