Duńczycy rezerwują stoliki na potęgę

Reklama

Według systemu Dinnerbooking skupiającego 850 lokali gastronomicznych ponad 215 tys. Duńczyków już zarezerwowało stolik na lunch lub kolację. W Kopenhadze wiele restauracji już nie przyjmuje zgłoszeń z powodu braku miejsc. Niektórzy decydują się na wyjazd do mniejszych miejscowości.

Według rządowego planu otwarcia społeczeństwa, osoby chcące zjeść na mieście muszą dokonać rezerwacji stolika 30 minut przed przyjściem oraz wylegitymować się zaświadczeniem o zaszczepieniu się przeciwko Covid-19, posiadaniu przeciwciał lub aktualnego negatywnego testu na koronawirusa. Informacje te dostępne są w aplikacji na telefon.

Dla wszystkich dostępne są ogródki kawiarniane na zewnątrz. Lokale muszą zostać zamknięte o godz. 22.

Dania się otwiera

Zrzeszająca restauratorów branżowa organizacja Horesta skrytykowała wymóg rezerwacji miejsc. "Nie wszystkie lokale mają możliwość przyjmowania zgłoszeń od klientów. Wiemy, że część naszych członków wciąż nie otworzy swoich lokali" - napisano w oświadczeniu. Duński rząd obiecał podjęcie rozmów w sprawie możliwości wypracowania innych rozwiązań.

Od środy w Danii czynne są również muzea, galerie, a na imprezach sportowych ponownie dopuszczona zostanie publiczność. Na widowni zasiąść będzie mogło jednocześnie 500 osób w oddzielnych sektorach. Zwiększone zostały limity zgromadzeń w pomieszczeniach z pięciu osób do 10. Na świeżym powietrzu spotykać może się do 50 osób.

W Danii w ciągu ostatniej doby potwierdzono 691 zakażeń koronawirusem. Jedną dawkę szczepionki przeciwko Covid-19 przyjęło 1,97 mln osób (18,8 proc. dorosłych), a dwie dawki 519 tys. (8,8 proc. dorosłych).