Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Gut o szczepionce AstraZeneca: Kupmy, ile się da, skoro inni jej nie chcą

16 marca 2021, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szczepionka AstraZeneca
<p>Szczepionka AstraZeneca</p>/Shutterstock
Jeżeli inni nie chcą w Unii Europejskiej szczepionki firmy AstraZeneca, to my kupmy, ile się da – powiedział PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut. W jego ocenie koncern ten ma teraz problemy w niektórych krajach, bo szybciej zdecydował się na dostawy do Wlk. Brytanii. "To wielka gra interesów" – dodał.

Szefowa Europejskiej Agencji Leków (EMA) Emer Cooke poinformowała we wtorek, że obecnie nie ma wskazań, że szczepienia preparatem firmy AstraZeneca spowodowały zakrzepy krwi. Dodała, że procentowo liczba stanów zakrzepowo-zatorowych u zaszczepionych ludzi nie wydaje się wyższa niż w całej populacji.

W ostatnich dniach kilka krajów UE zawiesiło szczepienia tym preparatem w związku z obawami, że może on powodować zakrzepy krwi. Dlatego EMA zdecydowała o zorganizowaniu konferencji na ten temat.

Cooke zapewniła na niej, że EMA bada wszystkie zgłoszone przypadki stanów zakrzepowo-zatorowych i poinformuje o wynikach swoich badań.  powiedziała szefowa EMA. Wskazała, że EMA dalej uważa, że korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 są wyższe niż związane z tym ryzyko.

Prof. Gut: Polska nie powinna zawieszać szczepień tym produktem

Zdaniem prof. Guta na AstrzeZenece mści się teraz to, że "trochę źle przekierowała jakiś czas temu dostawy".  – ocenił wirusolog.

W jego ocenie Polska nie powinna stawać w bloku państw, które teraz decydują się na zawieszenie szczepień tym produktem. – wskazał prof. Gut.

W jego ocenie ta szczepionka utarła także nosa – powiedział prof. Gut.

"Trwa walka koncernów"

Dodał, że trwa wielka walka koncernów produkujących szczepionki o rynki zbytu. To w jego odczuciu najważniejszy powód obecnych problemów AstryZeneki.  – powiedział wirusolog.

Zapytany, czy gdyby ktoś dziś do niego zadzwonił z prośbą o poradę, czy jutro szczepić się, to on w razie wątpliwości tej osoby chętnie zdecydowałby się ją przyjąć. – podkreślił prof. Gut.

Dodał, że oczywiście konieczne jest stałe monitorowanie procesu szczepień. Zawsze jego zdaniem może istnieć jakiś czynnik, który wywołuje u danego promila osób reakcję nie taką, jaką się zakłada. " – zakończył ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj