- mówiła Izabela Leszczyna na antenie RMF FM, komentując chwalenie rządu przez byłego ministra zdrowia rządu PO-PSL. oceniła. - stwierdziła.
Leszczyna: PiS wreszcie naśladuje PO
- mówiła Leszczyna, komentując pogłoski o planach mocnego podniesienia kwoty wolnej od podatku przez PiS w ramach programu gospodarczego "Nowy Ład". Pytana, dlaczego sama głosowała w lutym 2015 przeciw podniesieniu kwoty wolnej, tłumaczyła, że, to był ostatni rok, kiedy Polska była objęta pewnymi restrykcjami w związku z procedurą nadmiernego deficytu, którą byliśmy objęci po to, żeby inwestować w autostrady. Wydawaliśmy trochę więcej pieniędzy niż budżet na to pozwalał. Inwestowaliśmy te pieniądze, Unia nałożyła na nas odpowiednią procedurę i żeby z niej wyjść i nadal absorbować środki unijne, i rozwijać Polskę długoterminowo, żeby ludzie byli bogatsi, żeby więcej zarabiali, żeby w końcu mieli kwotę wolną wyższą - mówiła.
"Nie ma powrotu do kompromisu aborcyjnego"
Jestem przeciwna aborcji na życzenie, natomiast uważam, że po tym, co PiS zrobił obrzydliwego polskim kobietom i zniszczeniu kompromisu, który przez 30 lat obowiązywał, nie ma powrotu do żadnego kompromisu - mówiła. Pan mnie zacytował, w bardzo trudnej sytuacji kobieta ze swoich względów zdrowotnych - także psychicznych, bo nie jest w stanie unieść macierzyństwa - ma prawo dokonać terminacji ciąży do 12. tygodnia, bo uważam, że zmuszenie kobiety niegotowej na macierzyństwo kończy się tym, że później dziewczynka jest polewana zimną wodą, albo wypada z okna z 10. piętra. Czym innym jest aborcja na życzenie, a czym innym jest to o czym mówimy - powiedziała. Kobieta musi zapytać psychologa: panie doktorze, co się będzie ze mną działo, co się będzie działo z moim organizmem - zauważyła. Dodała, że lekarz nie będzie mógł zakazać aborcji, bo - jej zdaniem - kobieta, która chce usunąć ciążę