Fogiel o "taśmach Obajtka"
"Gazeta Wyborcza" napisała w piątek, że prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, w czasach, gdy był wójtem Pcimia, "chciał wykończyć firmę swojego wuja". "Choć jako samorządowiec nie mógł tego zrobić, kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką. Potem skłamał w tej sprawie przed sądem" - podała "GW". Gazeta przekonuje, że dowodem na to są nagrania rozmów Obajtka, którymi dysponuje.
O ten artykuł zapytany został w sobotę na antenie Radia Zet wicerzecznik PiS. - oświadczył Fogiel.
Pytany, czy prokuratura powinna przyjrzeć się oświadczeniom majątkowym Obajtka, czego domaga się opozycja, wicerzecznik PiS podkreślił, że to pytanie należy zadać prokuraturze. - mówił.
- wskazywał Fogiel. Zwrócił też uwagę, że sąd wypowiedział się już w tej sprawie i "żadnych zarzutów, czy wątpliwości wobec Daniela Obajtka nie miał". Z kolei jego oświadczenia majątkowe były kontrolowane przez wiele lat, również za rządów PO. - mówił wicerzecznik PiS.
Dopytywany, czy po artykule "Gazety Wyborczej" i wysłuchaniu nagrań nic nie budzi jego wątpliwości, Fogiel oświadczył, że okoliczności tej sprawy były wyjaśniane wielokrotnie, wiec on stosuje domniemanie niewinności. - dodał.
- oświadczył.
Pytany, czy nie ma mowy o tym, by prezes Orlenu stracił swoją posadę, wicerzecznik PiS podkreślił, że o posadach w spółkach Skarbu Państwa decyduje instytucja prowadząca nadzór właścicielski, a więc Ministerstwo Aktywów Państwowych. - powiedział Fogiel.
Prowadząca wywiad zwróciła uwagę, że Obajtek był wielokrotnie wychwalany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i pokazywany jako wzór, a okazuje się, że z tym wzorem jest "trochę słabo". - odpowiedział Fogiel.
"Taśmy Obajtka"
"GW" opisała rozmowę telefoniczną z 27 sierpnia 2009 r. mężczyzny o imieniu Szymon, który pracuje dla spółki TT Plast. Pyta on przez telefon Daniela Obajtka o wuja, współwłaściciela firmy Elektroplast Romana Lisa, z którym jest skonfliktowany - relacjonuje gazeta.
Dziennik wskazuje, że obecny prezes Orlenu obrzuca wuja najgorszymi obelgami. "Na taśmach słychać, jak wydaje pracownikowi TT Plastu polecenia, zleca rozmowy z klientami, decyduje o urlopach" - czytamy.
Dziennik zwraca uwagę, że ustawa o pracownikach samorządowych zabrania łączenia posady wójta z działalnością w biznesie. "Wyborcza" zaznacza, że zeznając kilka lat później w sądzie Obajtek "pod przysięgą skłamał". Dodaje, że jako świadek stwierdził, "że będąc wójtem Pcimia, nie miał żadnych bliższych zawodowych relacji z TT Plastem".
"Te nagrania ma od kilku lat prokuratura, ale nic z tym nie zrobiła. Czy dlatego, że Obajtek jest dziś wielką gwiazdą w obozie władzy" - pyta gazeta.
W piątek biuro prasowe PKN Orlen przekazało, że stawiane w artykule "GW" pt. „Taśmy Obajtka" tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen, jak również naruszają dobre imię Daniela Obajtka.
"Publikacja ma na celu zdyskredytowanie prezesa zarządu spółki w momencie, gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne" - wskazano.
Podkreślono, że wobec Daniela Obajtka, pełniącego od lutego 2018 roku funkcję prezesa zarządu PKN Orlen, żaden sąd nie wydał wyroku stwierdzającego popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. "W związku z tym, że w artykule wykorzystano fragmenty nagrań rozmów z bliżej nieokreśloną osobą, które dodatkowo powstały bez zgody oraz wiedzy prezesa PKN Orlen, poddamy je analizom prawnym" - czytamy w oświadczeniu.