- - powiedział w środę w Sejmie premier Morawiecki. A mówiąc o mafiach paliwowych, szef rządu wyliczał, że "w czasach PO, wjeżdżało do kraju 500-600 cystern ". -- podliczył Morawiecki.
Premier "nie ma pojęcia o gospodarce"?
Poseł Korwin-Mikke przekonywał podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że "jego ekscelencja Mateusz Morawiecki jest finansistą, co oznacza, że nie ma pojęcia o gospodarce". - - argumentował prezes Partii KORWiN.
Odnosząc się do cen, "które widzimy na stacjach paliw i w sklepach", dodał, że "to my płacimy za walkę pana premiera, który podwyższył VAT".
- - ocenił Korwin-Mikke.
Show dla przykrycia obostrzeń Niedzielskiego?
Robert Winnicki przekonywał, że szef rządu podczas wystąpienia o kilku sprawach "zapomniał". -- powiedział prezes Ruchu Narodowego.
Według Winnickiego, premier "zrobił całe to przedstawienie", aby "przykryć" środową konferencję prasową ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który "kolejny raz wylosował obostrzenia, w tym szczególnie w województwie warmińsko-mazurskim".
Towarzyszący posłom KWiN wiceprezes Kongresu Polskiego Biznesu (KPB) Marcin Sypniewski odniósł się do fragmentu wystąpienia, w którym szef rządu zapewniał: "Drodzy przedsiębiorcy, my stanęliśmy po waszej stronie".
Przedsiębiorcy bez pomocy?
Według Sypniewskiego rząd PiS odpowiada za to, że po wprowadzeniu lockdownu "ponad 86 proc. punktów gastronomicznych nie otrzymało jak dotąd żadnej pomocy". Zaznaczył, że wynika to z "oficjalnych danych", które przedstawił na początku lutego wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk.
Wiceprezes KPB przytoczył też dane Polskiej Federacji Fitness, z których wynika, że żadnej pomocy do tej pory nie otrzymało "aż 85 proc. podmiotów w tej branży", a "tylko część z nich kwalifikuje się do tarczy 6.0, która jak dotąd jest wirtualna".
Sypniewski zwrócił uwagę, że nie publikuje się statystyk dotyczących skutków lockdowanu, w tym dotyczących tego, "ile firm upadło, ile rodzin się rozpadło". Mówił też o problemach zdrowotnych i psychicznych wśród biznesmenów oraz przypomniał, że "zdarzały się już przypadki odebrania sobie życia przez właścicieli firm, które są zamknięte".
Wiceszef KPB poinformował również o wzmożonej aktywności pośredników chcących kupić bankrutujące firmy. - - relacjonował.
Według niego, "to niestety rząd doprowadził do sytuacji, w której polskie, rodzinne firmy zostaną oddane za znikomą część wartości koncernom, korporacjom, które zwietrzyły dobrą okazję". - - podkreślił Marcin Sypniewski.