Dziennik Gazeta Prawana logo

Górki Czechowskie. Sprawa, która skupia polskie patologie niczym w soczewce

12 lutego 2021, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dla jednych chaszcze, dla innych cenne siedlisko. Lublin, Górki Czechowskie
<p>Dla jednych chaszcze, dla innych cenne siedlisko. Lublin, Górki Czechowskie</p>/Agencja Gazeta
Sprawa Górek Czechowskich w Lublinie ciągnie się od 21 lat i nawet wyrok NSA jej ostatecznie nie przetnie.

To nietypowa sprawa, która skupia wiele polskich patologii niczym w soczewce. Mamy tu milionera, który chce rozwijać swój biznes. Mamy lokalnych aktywistów, którzy zawarliby pakt nawet z diabłem, żeby uchronić jaszczurki i chomiki europejskie. Mamy miasto, które przed dwoma dekadami mogło kupić grunt i o niego zadbać, ale wolało, żeby zajął się nim deweloper. Mamy polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej, dla których ważne są partyjne utarczki, Prokuraturę Krajową, która ni stąd, ni zowąd angażuje się w stricte administracyjny spór. I mamy wreszcie ogromny, zaniedbany teren (ok. 150 ha) Górek Czechowskich w Lublinie, o które od wielu lat walczą wszyscy wyżej wymienieni.

Robić biznes czy politykę

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina:

Wojciech Dzioba, deweloper, prezes TBV: –

Urszula Chłopicka z inicjatywy Górki Czechowskie Wietrznie Zielone:

Profesor Mariusz Bidziński, radca prawny, wspólnik oraz szef departamentu prawa gospodarczego i prawa zamówień publicznych w kancelarii Chmaj i Wspólnicy:

Cała sprawa zaczyna się w 2000 r. Górki Czechowskie, atrakcyjny grunt w Lublinie, należą wówczas do wojska, które postanawia je sprzedać. Prawo pierwokupu przysługuje miastu, ale to nie decyduje się na skorzystanie z tego przywileju. Nabywcą zostaje jeden z czołowych polskich deweloperów – Echo Investment. Sprawie, już po wielu latach, przyglądało się nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne, które jednak nie dopatrzyło się nieprawidłowości.

Ludzie mówili, że powstanie nowoczesne centrum handlowo-biznesowe, ale ostatecznie nie powstało. W 2016 r. Echo Investment zbywa teren TBV za 35 mln zł. Dlaczego?

– przekazuje nam w ubranym w korporacyjny sznyt oświadczeniu przedstawicielka Echo Investment.

Właścicielem Górek Czechowskich zostaje więc TBV. Wojciech Dzioba, prezes spółki, zaczyna lobbować za tym, by móc wybudować na tym terenie bloki. Od kilku osób słyszymy, że Dzioba to „biznesmen w starym stylu”. Co to znaczy? Mówi się o nim, że nie ma dla niego znaczenia, czy dogaduje się z jedną partią, czy z drugą. Zależy mu na biznesie. Ale słyszymy też, że w ostatnich latach zbliżył się do zarządzającej Lublinem ekipy z Platformy Obywatelskiej.

– dodaje nasz rozmówca.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY NA GAZETAPRAWNA.PL>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj