Dziennik Gazeta Prawana logo

Restauracja w Toruniu otwarta mimo lockdownu. Sanepid i policja przeprowadziły kontrolę

16 stycznia 2021, 19:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Klienci w otwartej restauracji "Smak Indii"
<p>Klienci w otwartej restauracji "Smak Indii"</p>/PAP
Policja i Sanepid skontrolowały w sobotę po południu restaurację na toruńskiej Starówce, która zdecydowała się jako pierwsza w mieście na otwarcie pomimo lockdownu i obostrzeń związanych z pandemią. Nie zapadła decyzja o ukaraniu właścicieli, ale podstawą takiej może być protokół.

Jak informowała PAP w sobotę przed południem, pierwsza restauracja na toruńskiej Starówce otworzyła się w sobotę pomimo lockdownu. O godzinie 11 do Smaków Indii przyszło ok. 20 osób. Właściciele przekonywali, że są w prawie, a poza tym, jeżeli nie otworzą się teraz, to restauracja może upaść.

Po południu do restauracji przyszły dwie przedstawicielki Sanepidu w asyście policji. Ani funkcjonariusze, ani przedstawicielki inspekcji sanitarnej nie zdecydowali się na komentarz w tej sprawie dla dziennikarzy. "Bez komentarza" - powiedziała pracownica Sanepidu.

Do sytuacji odniósł się adwokat reprezentujący lokal oraz jego właścicielka.

 - powiedziała dziennikarzom adwokat Mateusz Kondracki.

"Kara nie zostanie przyjęta"

Dodał, że restauracja działa zgodnie ze swoimi konstytucyjnymi prawami, a jeżeli nałożona zostanie kara - nie zostanie ona przyjęta, a sprawa zostanie skierowana do sądu. Przebywający w lokalu klienci nie byli legitymowani.

- powiedziała dziennikarzom Agnieszka Czyż ze Smaków Indii.

Restauracja poinformowała w środę o swojej decyzji w mediach społecznościowych.

"Kochani Goście! Po wielu przemyśleniach podjęliśmy decyzję, że nasza restauracja zostanie otwarta od dnia 16 stycznia 2021 roku z zachowaniem reżimu sanitarnego. Od początku pandemii nie otrzymaliśmy od naszego państwa żadnego wsparcia, co postawiło nas w bardzo złej sytuacji finansowej. Dłużej nie jesteśmy w stanie czekać" - wskazali w oświadczeniu na Facebooku przedstawiciele lokalu.

W sobotę o godzinie 11 do restauracji przyszło ok. 20 klientów.

 - mówiła dziennikarzom Czyż.

Upadek restauracji to także utrata prawa pobytu w Polsce

Lokal zatrudnia 8 osób - w tym pięciu Hindusów. Dla nich upadek restauracji to także utrata prawa pobytu w Polsce. Właściciele, otwierając ponownie lokal, przekonują, że są w prawie, gdyż rozporządzeniami nie można zakazać zupełnie działalności gospodarczej.

 - podkreślił adwokat Kondracki.

Działalność restauracji odbywa się w warunkach zachowania zasad reżimu sanitarnego. Właściciele dbają o to, aby w środku były tylko osoby, które wcześniej dokonały rezerwacji, a w wielu punktach wystawione są środki do dezynfekcji.

Klienci, którzy zdecydowali się w sobotę na przyjście do restauracji podkreślali konieczność ponownego "otwierania się".

 - powiedziała jedna z klientek. Inny z klientów również ma nadzieję na efekt domina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj