Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin o walce z koronawirusem: Działamy metodą młota i tańca

21 grudnia 2020, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Gowin, Wojciech Murdzek, Marcin Ociepa
<p>Wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii, prezes Porozumienia Jarosław Gowin&nbsp;</p>/PAP Archiwalny
W związku z ostatnią decyzją o zamknięciu turystyki zimowej opracowujemy plan wsparcia dla gmin górskich i całych subregionów turystycznych - mówi Jarosław Gowin w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Tomasz Żółciak, Grzegorz Osiecki: Rząd dokręca śrubę w kwestii obostrzeń, choć daleko nam do spełnienia kryteriów narodowej kwarantanny prezentowanych w listopadzie. Ile warte są te plany, skoro rząd sam się ich nie trzyma?

Jarosław Gowin: Dotrzymaliśmy słowa, do 27 grudnia nie będzie żadnych zmian decyzji. Ale musimy reagować na zmieniającą się sytuację epidemiczną. Pojawiają się nowe odmiany koronawirusa. W Europie Zachodniej gwałtownie rośnie liczba zakażeń. A epidemiolodzy prognozują coś, czego nie wiedzieliśmy jeszcze w listopadzie, że okresem największego wzrostu liczby zachorowań, w czarnym scenariuszu idącego w dziesiątki tysięcy dziennie i przekraczającego możliwości służby zdrowia w całej Europie, będzie luty. Dlatego po okresie rozmrożenia gospodarczego i ułatwień w relacjach międzyludzkich musimy wejść w fazę kolejnych punktowych ograniczeń. To wszystko jest zgodne z metodą, którą w marcu ogłosił epidemiolog - to metoda młota i tańca. Zgodnie z nią są okresy, gdy w wirusa trzeba uderzyć młotem, zamrażać gospodarkę i kontakty społeczne, a potem nadchodzi faza tańca, czyli punktowych rozluźnień ze świadomością, że możliwe są kolejne obostrzenia.

Na ile umocowane prawnie jest wprowadzenie godziny policyjnej w noc sylwestrową?

Powiem to jako były minister sprawiedliwości: gdzie dwóch prawników, tam cztery opinie. Rząd nie widzi podstaw do kwestionowania legalności tego przepisu. Wprowadzamy go w oparciu o ustawę o stanie epidemii.

Rząd uruchomił kolejną tarczę, ale wciąż pojawia się wiele apeli o pomoc. "Spadek obrotów w listopadzie ok. 90 proc., w grudniu zarobiłem słownie zero złotych. Za co mam żyć?" - napisał na Twitterze przedsiębiorca prowadzący działalność pod kodem PKD 55.20.Z i 56.10.A (noclegi i gastronomia).

Analizujemy kod po kodzie, uzgadniamy wszystko z Ministerstwem Finansów. Jeśli chodzi o branżę turystyczną i gastronomiczną, przygotowujemy nowe rozwiązania. Także ten opisywany przez panów przypadek będzie analizowany. W ostatniej ustawie covidowej wyposażyliśmy rząd w prawo rozszerzania bądź zawężania listy branż objętych pomocą w drodze rozporządzeń. Dlatego możemy na bieżąco reagować i uwzględniać możliwie dużo niuansów.

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj