Tomasz Żółciak, Grzegorz Osiecki: Rząd dokręca śrubę w kwestii obostrzeń, choć daleko nam do spełnienia kryteriów narodowej kwarantanny prezentowanych w listopadzie. Ile warte są te plany, skoro rząd sam się ich nie trzyma?
Reklama
Jarosław Gowin: Dotrzymaliśmy słowa, do 27 grudnia nie będzie żadnych zmian decyzji. Ale musimy reagować na zmieniającą się sytuację epidemiczną. Pojawiają się nowe odmiany koronawirusa. W Europie Zachodniej gwałtownie rośnie liczba zakażeń. A epidemiolodzy prognozują coś, czego nie wiedzieliśmy jeszcze w listopadzie, że okresem największego wzrostu liczby zachorowań, w czarnym scenariuszu idącego w dziesiątki tysięcy dziennie i przekraczającego możliwości służby zdrowia w całej Europie, będzie luty. Dlatego po okresie rozmrożenia gospodarczego i ułatwień w relacjach międzyludzkich musimy wejść w fazę kolejnych punktowych ograniczeń. To wszystko jest zgodne z metodą, którą w marcu ogłosił epidemiolog - to metoda młota i tańca. Zgodnie z nią są okresy, gdy w wirusa trzeba uderzyć młotem, zamrażać gospodarkę i kontakty społeczne, a potem nadchodzi faza tańca, czyli punktowych rozluźnień ze świadomością, że możliwe są kolejne obostrzenia.
Na ile umocowane prawnie jest wprowadzenie godziny policyjnej w noc sylwestrową?
Powiem to jako były minister sprawiedliwości: gdzie dwóch prawników, tam cztery opinie. Rząd nie widzi podstaw do kwestionowania legalności tego przepisu. Wprowadzamy go w oparciu o ustawę o stanie epidemii.
Rząd uruchomił kolejną tarczę, ale wciąż pojawia się wiele apeli o pomoc. "Spadek obrotów w listopadzie ok. 90 proc., w grudniu zarobiłem słownie zero złotych. Za co mam żyć?" - napisał na Twitterze przedsiębiorca prowadzący działalność pod kodem PKD 55.20.Z i 56.10.A (noclegi i gastronomia).
Analizujemy kod po kodzie, uzgadniamy wszystko z Ministerstwem Finansów. Jeśli chodzi o branżę turystyczną i gastronomiczną, przygotowujemy nowe rozwiązania. Także ten opisywany przez panów przypadek będzie analizowany. W ostatniej ustawie covidowej wyposażyliśmy rząd w prawo rozszerzania bądź zawężania listy branż objętych pomocą w drodze rozporządzeń. Dlatego możemy na bieżąco reagować i uwzględniać możliwie dużo niuansów.