Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy do PiS: UE bez Polski sobie poradzi, ale już Polska bez Unii nie da rady

15 listopada 2020, 17:06
[aktualizacja 15 listopada 2020, 17:06]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
UE
<p>UE</p>/Shutterstock
Polska nie może blokować przyjęcia nowego budżetu UE; zablokowanie przez Polskę możliwości utworzenia funduszu odbudowy, pozbawi nasz kraj dostępu do ponad 60 mld euro pomocy - wskazuje Rada Przedsiębiorczości w apelu skierowanym do liderów Zjednoczonej Prawicy.

Rada Przedsiębiorczości, którą tworzą - ABSL (Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych), Federacja Przedsiębiorców Polskich, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP, Związek Banków Polskich, BCC i Związek Rzemiosła Polskiego - w apelu skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina podkreślają, że członkostwo w Unii Europejskiej jest polską racją stanu.

 - wymieniono zalety.

Rada przypomniała, że od dnia akcesji do UE Polska otrzymała prawie 190 mld euro, a nasza składka do unijnego budżetu wyniosła nieco ponad 60 mld euro.  - podkreślono.

Organizacje branżowe dodały, że przynależność do UE, to nie tylko pieniądze, ale i również budowany przez wiele lat wizerunek w oczach europejskich i światowych inwestorów.  - zauważono.

Biznes zwraca uwagę, że znajdujemy się obecnie w krytycznym momencie pandemii i co za tym idzie - groźby kryzysu. - zaznaczono.

Według Rady Przedsiębiorczości, eksponowanie w trwających negocjacjach "spraw ideologicznych i stawianie przez rząd warunków jest nie do przyjęcia dla demokratycznej Europy".  - podkreślono.

W ubiegłym tygodniu między prezydencją niemiecką a Parlamentem Europejskim wypracowane zostało porozumienie w sprawie mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z praworządnością, które zostało skrytykowane przez rządy Polski i Węgier. W liście skierowanym do szefów instytucji UE dotyczącym budżetu wspólnoty premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że Polska podtrzymuje swoje stanowisko i nie może się zgodzić na uznaniowość mechanizmu.

W minionym tygodniu premier Morawiecki zapowiedział, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia ws. powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Również premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.

W piątek wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin mówił w TVP Info, że weto jest ostatecznością, które byłby szkodliwe dla całej UE. Wskazywał, że z punktu widzenia Polski lepiej jest go uniknąć, choć nie można pozwolić na pozatraktatową ingerencję w wewnętrzne sprawy kraju członkowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj