Otrzymaliśmy taki list - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.

Reklama

O tym, że Mateusz Morawiecki grozi zablokowaniem unijnego budżetu, jeśli wejdzie w życie rozporządzenie umożliwiające przycinanie funduszy z powodu naruszeń praworządności, "Dziennik Gazeta Prawna" pisał we wtorek.

Mateusz Morawiecki - podobnie jak wcześniej premier Węgier Viktor Orban - przesłał listy do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela i sprawującej prezydencję w Unii kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

Jak powiedział RMF FM unijny dyplomata, w liście Morawiecki odrzuca "projekt warunkowości, pisząc, że zagraża on uchwaleniu budżetu UE".

Mechanizm warunkowości został uzgodniony 5 listopada między Parlamentem Europejskim a prezydencją niemiecką. Po raz pierwszy w historii Unii zdecydowano, że wypłaty unijnych środków będą zależeć od przestrzegania przez kraje członkowskie zasad państwa prawa.

Morawiecki zapowiada weto wobec budżetu europejskiego, którego Polska jest największym beneficjentem. Szukam właściwego słowa - skomentował te doniesienia Donald Tusk.

Premier potwierdza wysłanie listu

W ostatnich dniach skierowałem do przywódców UE ws. mechanizmów warunkowości związanych z budżetem UE; Polska nie może zaakceptować takiej wersji tych mechanizmów, która prowadzi do prymatu politycznych i arbitralnych kryteriów nad oceną merytoryczną - oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

We wpisie zamieszczonym w czwartek wieczorem na Facebooku premier napisał, że "uznaniowe mechanizmy, oparte na arbitralnych, politycznie motywowanych kryteriach nie mogą zostać zaakceptowane, bo nie uwzględniają one istotnych, merytorycznych aspektów prawa europejskiego".

Ich przyjęcie - napisał szef rządu - "mogłoby doprowadzić do usankcjonowania stosowania podwójnych standardów, odmiennego traktowania poszczególnych państw członkowskich UE". Według premiera, obecnie proponowane rozwiązania są "niezgodne z konkluzjami Rady Europejskiej z lipca 2020 i budzą poważne wątpliwości prawne w świetle brzmienia Traktatów".

Dlatego Polska nie może zaakceptować takiej wersji mechanizmu, prowadzącej do prymatu politycznych i arbitralnych kryteriów nad oceną merytoryczną - napisał premier.