Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedawca kwiatów i zniczy: Straciliśmy 70 proc. rocznego dochodu

3 listopada 2020, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
chryzantemy
<p>chryzantemy</p>/PAP
Niewielki ruch przy kieleckich cmentarzach. We wtorek przed południem liczba osób odwiedzających groby bliskich była taka jak w dni powszednie. "Liczyliśmy, że kupujących będzie znacznie więcej, bo przez te trzy dni straciliśmy 70 proc. rocznego dochodu" – powiedział jeden ze sprzedawców kwiatów i zniczy.

Z powodu zagrożenia epidemicznego wszystkie cmentarze w Polsce od soboty 31 października do poniedziałku 2 listopada były zamknięte. We wtorkowe przedpołudnie na parkingu obok kieleckich cmentarzy na ulicy Ściegiennego sporo wolnych miejsc. Zwykle na początku listopada znalezienie miejsca do parkowania graniczyło z cudem.

- – powiedział PAP jeden ze sprzedawców kwiatów i zniczy. Dodał, że strat, jakie poniósł nie handlując przez te dni, nie da się już odrobić.

- – podkreślił.

Rząd obiecał pomoc. 20 zł za chryzantemę doniczkową i 3 zł za chryzantemę ciętą - tyle Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapłaci producentom kwiatów, posiadaczowi co najmniej 50 sztuk chryzantem doniczkowych lub 200 sztuk chryzantem ciętych.

- - nie ukrywał sprzedawca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj