Dziennik Gazeta Prawana logo

Koronawirus pomoże górnictwu. Ale problemy wrócą po pandemii ze zdwojoną siłą

5 października 2020, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
kopalnia, górnik, górnictwo
<p>kopalnia, górnik, górnictwo</p>/ShutterStock
Rząd może wpompować pieniądze w branżę, usprawiedliwiając to pandemią.

Komisja Europejska podkreśla, że nierentownym kopalniom można pomóc. Ale tylko aby je w końcu zamknąć. Podpisane 25 września po kilkudniowych protestach górników PGG porozumienie z rządem wyznacza 2049 r. jako datę zamknięcia ostatnich kopalni w Polsce. Do tego czasu przewiduje subsydiowanie wydobycia – pod warunkiem zgody Komisji Europejskiej. Zdaniem wielu komentatorów zapis o subsydiowaniu w zasadzie przekreśla to porozumienie. Bruksela jest gotowa na rozmowy o granicach dopuszczalnej pomocy państwa, ale czeka na ruch Warszawy. W odpowiedzi dla DGP KE podkreśla, że to do państwa członkowskiego należy zawiadomienie jej o zamiarze wykorzystania pomocy publicznej. „Jak zwykle jesteśmy gotowi przedyskutować z państwem członkowskim zgodność planowanych środków z unijnymi zasadami pomocy publicznej” – wskazuje biuro rzecznika Komisji.

Wyjaśnia, że jeśli chodzi o nierentowne kopalnie, to decyzja Rady UE z 10 grudnia 2010 r. określa zasady, na jakich można zaakceptować pomoc publiczną na ich zamknięcie. "Decyzja Rady przewiduje dwa rodzaje pomocy: pomoc na zamknięcie kopalni oraz na pokrycie kosztów wyjątkowych. Podczas gdy przyznawanie pomocy państwa na zamykanie nierentownych kopalń nie jest już możliwe (taka możliwość wygasła 31 grudnia 2018 r.), to państwa członkowskie mogą nadal udzielić pomocy na pokrycie wyjątkowych kosztów, wynikających z zamykania nierentownych kopalń. Mogą to być m.in. odprawy, emerytury pomostowe i świadczenia z tytułu zabezpieczenia społecznego dla pracowników, którzy stracili pracę" – wymienia Komisja.

Bruksela może docenić fakt, że Polska po raz pierwszy podaje konkretną datę wyjścia z węgla, ale to raczej nie spowoduje, że zaakceptuje subsydiowanie górnictwa przez następne 29 lat. – – mówi DGP specjalizujący się w energetyce Wojciech Wrochna, partner w kancelarii Kochański & Partners.

Komisja Europejska może mieć trzy główne zastrzeżenia. Po pierwsze, trudno będzie znaleźć podstawę prawną dla dotowania nierentownych kopalń. –– podkreśla Radosław Wasiak, adwokat w kancelarii Wardyński i Wspólnicy, zajmujący się sektorem energii.

Po drugie, Bruksela może mieć też problem z odległą datą polskiego coalexitu. – O– mówi Radosław Wasiak. W takiej sytuacji Komisja Europejska może stwierdzić, że pomoc publiczna nie ma na celu zamykania kopalń, lecz bieżące dotowanie ich nierentownej działalności. Na coś takiego KE może się nie zgodzić.

Po trzecie, porozumienie może prowadzić do zachwiania konkurencyjności na polskim rynku. Ekspert zwraca uwagę, że pominięto w nim kopalnie rentowne takie jak lubelska Bogdanka i skupiono się na pomocy dla tych przynoszących straty na Śląsku. Nawet jeśli mówimy o hipotetycznej konkurencyjności, bo wszystkie te podmioty są kontrolowane przez Skarb Państwa, to jednak niektóre z nich mają szanse na to, by być rentowne.

Szykują się więc trudne i długie negocjacje z Brukselą. Po przeanalizowaniu polskiego planu KE zapewne przedstawi własne warunki, ale one mogą być nie do przyjęcia przez związki zawodowe.

Rządowi sytuację może też ułatwić pandemia. W związku z nią reżim pomocy publicznej został w UE zawieszony i rządy krajów członkowskich pompują publiczne pieniądze w państwowe spółki bez oglądania się na europejskie prawo. To rozwiązanie ma jednak ograniczenia. – – podkreśla Radosław Wasiak. Jak dodaje, trudno będzie też znaleźć w nadchodzących miesiącach tak duże środki w polskim budżecie, bo rośnie deficyt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj