Dziennik Gazeta Prawana logo

Wzrost kontra dług. Nowy PLAN Ministerstwa finansów

16 września 2020, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski złoty
<p>Polski złoty</p>/Shutterstock
Polska nie będzie się oddłużać, a raczej wyrastać z długu, utrzymując szybki wzrost gospodarczy – to kierunek, jaki zamierza obrać Ministerstwo Finansów na następne lata.

Ten i przyszły rok będą czasem szybkiego przyrostu zadłużenia. Na koniec 2020 r. państwowy dług publiczny liczony metodą krajową wyniesie 50,7 proc. PKB, w przyszłym zwiększy się do 52,9 proc. Według unijnej definicji zadłużenie zwiększy się do 62,2 proc. PKB w tym roku i 64,7 proc. w przyszłym. W kolejnych latach ma się to jednak zmieniać. Ministerstwo Finansów nie będzie się co prawda oddłużać - czyli zmniejszać wartość długu liczoną w złotych – ale zamierza  poprawiać jego relację do PKB. Jak? Przyspieszając wzrost gospodarczy, np. nowymi inwestycjami, w tym projektami  finansowanymi zaciąganiem nowych zobowiązań. Chodzi  tylko o to, żeby tempo rozwoju gospodarki było szybsze niż jej zadłużania się.

Resort kolejny raz stanie przed dylematem: co zrobić  z progami ostrożnościowymi dla zadłużenia, które wpisano nie tylko do ustawy o finansach  publicznych, ale też do konstytucji.  - ocenia w wywiadzie dla DGP Piotr Nowak, wiceminister finansów.  Wszystko jednak wskazuje
na to, że mimo rozpoczętej  przez MF debaty na temat zniesienia progów ich likwidacja będzie trudna do  przeprowadzenia. Zwłaszcza w przypadku limitu wpisanego  do konstytucji.

Dlatego rząd  będzie starał się zmniejszyć presję na zaciąganie nowych zobowiązań, szukając dodatkowych źródeł dochodów. Ma być to uruchomienie podatku handlowego czy realizacja odłożonych zmian w OFE. Rozważane jeszcze inne rozwiązania  to: opodatkowanie CIT spółek komandytowych, likwidacja zbiegów ubezpieczeń, czyli opłacanie składek  od wszystkich typów umów  (poza tymi o dzieło). Wśród pomysłów jest także korekta  daniny solidarnościowej. Jeden  z naszych rozmówców  mówi, że jej stawka mogłaby wzrosnąć z 4 do 8 proc., a próg  dochodowy, od którego się płaci tę daninę, mógłby zostać  obniżony z 1 mln zł do np.  250 tys. rocznie.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj