– przyznaje Wojciech Szysler, współwłaściciel Gasthausu Pod Filarem w Rudzie Śląskiej.
Jak dodaje, większe szanse na przetrwanie mają ci, którzy posiadają ogródki na otwartej przestrzeni. – ocenia.
Przedsiębiorcy oceniają, że na Śląsku z racji zagęszczenia powiatów obecny podział ma charakter iluzoryczny. – wskazuje Wojciech Szysler.
Oprócz codziennej utraty klientów, w przypadku gastronomii nowe obostrzenia wiązały się też z rezygnacją z planowanych wesel, chrzcin czy innych imprez okolicznościowych. Dotyczyło to również hoteli. Według wyliczeń Hotelu Prezydent w Krynicy po ogłoszeniu strefy natychmiastowo anulowano rezerwację na kwotę 46 tys. zł, a wprowadzenie strefy czerwonej wywołało spadek zainteresowania rezerwacjami między 13–30 sierpnia 2020 r. o 35 proc.
Właściciele firm z powiatów oznaczonych żółtym i czerwonym kolorem domagają się specjalnej pomocy ze strony państwa bądź samorządów. Jak mówią – na razie bezskutecznie.
– przyznaje Grzegorz Kuraś, zastępca dyrektora hotelu. Jak mówi, to z kolei będzie pociągało za sobą redukcję etatów – w perspektywie kilku miesięcy nawet o 50 proc.
Przed podobnym wyzwaniem stoją restauracje. – mówi Natalia Kądziołka-Kopacz z restauracji Imperial w Nowym Sączu. Jak dodaje, również w tym przypadku obroty po ogłoszeniu strefy spadły idealnie o połowę dosłownie z dnia na dzień.
Pod znakiem zapytania stoją też duże imprezy w oznaczonych powiatach. W Krynicy-Zdrój miało odbyć się coroczne Forum Ekonomiczne. Organizatorzy byli przekonani, że do planowanego rozpoczęcia wprowadzone obostrzenia przyniosą skutek i liczba zachorowań spadnie na tyle, żeby forum odbyło się w planowanym terminie 8–10 września. Jednocześnie deklarowali przygotowanie się do nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Jak stwierdzał w wydanym oświadczeniu Zygmunt Berdychowski, przewodniczący rady programowej forum – planowano możliwość przeprowadzenia testów u osób z objawami mogącymi wskazywać na zakażenie COVID-19. Wczoraj poinformowano jednak o przeniesieniu imprezy do Karpacza.
Oznacza to straty, z którymi liczyli się tamtejsi przedsiębiorcy korzystający dotychczas na przyjeździe gości. Hotel Prezydent wylicza, że w jego przypadku odwołanie imprezy oznacza stratę 0,5 mln zł. To drugie wydarzenie w Krynicy, którego odwołanie wpłynie na brak pieniędzy. Pierwszym jest coroczny Festiwal im. Jana Kiepury, który pozbawi placówkę ok. 250 tys. zł wpływów.
Problemy mają też organizatorzy letniego Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle. Impreza ma trwać od piątku do niedzieli. – przyznaje Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego.
W równie trudnej sytuacji znajdują się kina. Ich kierownicy również przyznają, że choć zauważali oni tendencję zwyżkową, to teraz sale pozostają niemalże puste.
Właściciele placówek z czerwonej strefy mają za złe początkową dezinformację dotyczącą działania kin – według pierwszych zapowiedzi resortu zdrowia ich działanie na tych obszarach miało być całkowicie zabronione. Ostatecznie w rozporządzeniu znalazł się jednak przepis o ograniczeniu do 25 proc. widowni. – mówi kierowniczka jednego z kina, które znalazło się w czerwonej strefie. Jak zauważa, pomimo że 25 proc. zapełnienia widowni nie daje szans na rentowne działanie, jest szansą na zachowanie nawyku chodzenia do kina i budowanie w widzach poczucia bezpieczeństwa.
W mniejszym stopniu dotknięte zostały kina z żółtej strefy. – mówi Marek Mendroch, kierownik kina Piast w Cieszynie.
Wydzielenie czerwonych i żółtych stref zasadniczo nie wpływa na pracę dużych zakładów.