Agnieszka Małkiewicz była pytana o powrót Polaków do restauracji.

Reklama

Wrócili, ale jeszcze nie w takim stopniu, w jakim branża by sobie tego życzyła – odpowiedziała.

Wyszliśmy kompletnie z zachowań, które były poprzednio. Bardzo dużo czasu spędzamy obecnie blisko zieleni i blisko natury. Oblegane są właśnie restauracje w tych rejonach, na przykład nad morzem - mówiła Małkiewicz w TOK FM.

Największy problem jest w miastach typu Kraków, gdzie do restauracji chodzili głównie turyści - dodała.

Ekspertka była pytana o to, jak długo sytuacja w restauracjach będzie trudna.

Reklama

W przypadku Warszawy na pewno będą to wakacje. Natomiast czy sytuacja wróci do normy we wrześniu? Tego nie wiemy, ale bardzo na to liczymy. Są głosy, że zajmie to 8-9 miesięcy, żeby restauracje były w takiej formie jak przed pandemią – powiedziała.

Małkiewicz była również pytana, czy właściciele knajp liczą na "bon restauracyjny" - na wzór bonu turystycznego przyjętego przez Sejm.

Raczej nie. Odbyłam wiele rozmów na temat wsparcia ze strony państwa i restauratorzy raczej są wdzięczni [za to, co otrzymali do tej pory - red.] (…). Natomiast boją się bardzo tego, co jest teraz, kiedy już nie ma tego wsparcia - przyznała ekspertka w TOK FM.