Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja dogadała się z Ukrainą, gazu nie zabraknie

5 marca 2008, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Możemy odetchnąć z ulgą. Kończy się gazowa wojna między Moskwą a Kijowem. Rosyjski Gazprom ogłosił, że zaczyna wysyłać na Ukrainę pełne dostawy błękitnego paliwa. Wstępne porozumienie jest, a szczegóły mają być uzgodnione później. Obie strony zapewniają - europejscy odbiorcy nie ucierpią.

"Ograniczenia dostaw gazu na Ukrainę wycofano" - ogłosił przedstawiciel rosyjskiego Gazpromu Siergiej Kuprianow. Tłumaczył, że jeden z szefów firmy Aleksiej Miller rozmawiał telefonicznie z przedstawicielem ukraińskiego Naftohazu, Olegiem Dubinem. I to był przełom.

Obie strony dogadały się wreszcie, według jakich stawek Ukraina ma płacić rachunki za dostawy gazu od początku tego roku. Ale to dopiero początek rozmów - Ukraińcy i Rosjanie muszą jeszcze uzgodnić wiele szczegółów. Ważne, że jest postęp i dostawy wracają do normy.

Od poniedziałku Ukraina dostaje mniej gazu niż zazwyczaj. Początkowo ograniczenie wynosiło 25 procent. Wczoraj Gazprom zwiększył cięcia o kolejne 25 procent - w sumie Kijów dostawał o połowę mniej gazu. Pojawiła się groźba, że ucierpieć mogą europejscy odbiorcy, do których błękitne paliwo płynie właśnie przez Ukrainę. W tym także Polska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj