Za sprzedaż tytoniu dzieciom władze odbiorą koncesję, a to oznacza dla kiosku czy małego sklepiku utratę zysku. Dlatego każdy koncesjonowany sprzedawca dwa razy pomyśli, zanim da paczkę papierosów nieletniemu - pisze "Życie Warszawy".
Ma być tak jak z alkoholem - sprzedawca będzie musiał poprosić samorząd o pozwolenie. Potem wolno mu będzie kupić papierosy tylko w koncesjonowanych hurtowniach.
Oczywiście sprzedawcom pomysł się nie podoba. Grożą, że po wprowadzeniu koncesji podniosą ceny, by odbić sobie wydatki na pozwolenia. Jednak lekarze i ludzie walczący o to, by dzieciom tytoniu nie sprzedawano, popierają pomysł całym sercem. Bo dzięki temu naszym pociechom będzie o wiele trudniej kupić papierosy.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
