Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjskie karpie drżą przed Polakami

24 grudnia 2007, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Skończyły się dobre czasy dla brytyjskich karpii. O ile wcześniej mogły one w Boże Narodzenie spać w miarę spokojnie, to po tym, jak na Wyspy Brytyjskie przejechały setki tysięcy Polaków, ich sprzedaż poszła ostro w górę. W jednej z sieci supermarketów - Waitrose - sprzedano aż o... 672 procent więcej tych ryb niż przed rokiem.

Karpie nie cieszyły się do tej pory wśród Brytyjczyków popularnością. Mówi się tam o ich mięsie pogardliwie, że "zalatuje błotem". Na Wyspach lepiej sprzedają się morskie dorsze albo hodowlane łososie.

Ale teraz to może się zmienić. Bo mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy zaczynają wyznaczać nowe trendy. Nie trzeba dodawać, że podoba się to hodowcom i sprzedawcom.

"Karp był hodowany w Anglii w średniowieczu. W czasach rewolucji przemysłowej został wyparty przez tańsze ryby morskie dostarczane koleją. Połowów ryb morskich na obecną skalę już teraz nie da się utrzymać, a z czasem problematyczna stanie się także hodowla łososia, którego trzeba karmić innymi rybami" - mówi gazecie "Express and Echo" Jimmy Hepburn, właściciel stawów hodowlanych w pobliżu Cullompton w Devonie.

By poprawić smak, Hepburn zamierza trzymać swoje karpie w źródlanej wodzie na dwa dni przed odłowem.

"Ponieważ globalne zasoby rybne są ogołocone w 75 procentach, konsumenci będą musieli zmienić swoje preferencje. Słodkowodny karp jest alternatywą dla dorsza. Nie mam wątpliwości, że właśnie karp stanie się regularnym składnikiem rybnego jadłospisu Brytyjczyków" - powiedział dziennikowi "The Scotsman" odpowiedzialny za dział ryb w sieci Waitrose Jeremy Langley.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj