W tej chwili zatowarowanie (sklepów - PAP) jest właściwe, towaru nie brakuje - zapewnił minister na antenie RMF FM.

Reklama

Ardanowski dodał, że w Polsce "mamy dużo surowców rolniczych". - Mamy pod dostatkiem pszenicy, z której będziemy robili mąkę, bardzo duże zapasy towarów mleczarskich, warzyw, owoców, ziemniaków, mamy bardzo rozwinięty sektor ogrodnictwa pod osłonami w szklarniach - mówił. Minister zapewnił, że żywności nie zabraknie.

Poinformował, że trudności może przeżywać branża eksportowa, która z powodu zerwanych łańcuchów dostaw może cierpieć. - Trzeba przetrwać chwilowe zawirowania transportowe (...) natomiast zapotrzebowanie na żywność na świcie w sytuacji zarazy epidemii to jest najbardziej pewne, że będzie trwało, ponieważ ludzie muszą jeść i żywność jest dobrem podstawowym - zauważył.

Ardanowski podkreślił, że w sektorze rolnym w związku z koronawirusem najbardziej cierpi branża kwiatowa.

Pada branża kwiaciarska, bo w sytuacjach dramatu, kryzysu, ludzie nie kupują kwiatów tylko żywność - powiedział.

Kilka dni temu Polski Związek Ogrodniczy w liście do ministra Ardanowskiego apelował o podjęcie działań w związku z koronawirusem. Organizacja wyjaśniła, że ograniczenie ruchu na granicy oraz handlu w kraju spowodował, że handel roślinami ozdobnymi się załamał.

Z dnia na dzień całkowicie załamał się rynek sprzedaży roślin ozdobnych, które nie mogą być magazynowane i sprzedane w terminie późniejszym - podkreślił związek.

W poniedziałek Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego poinformował, że w związku z koronawirusem odwołano XII Wiosenne Targi Ogrodnicze "Pamiętajcie o ogrodach" w Olsztynie, które zaplanowane były w dniach 25-26 kwietnia. Podczas ubiegłorocznej edycji na wystawie było ok. 150 wystawców, a stoiska odwiedziło 15 tys. zwiedzających.

W projekcie nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, znalazł się zapis o "zwolnieniu z opłacania składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe za II kwartał 2020 r. osób objętych ubezpieczeniem emerytalno-rentowym". Osobom tym składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe za ten okres sfinansuje budżet państwa za pośrednictwem Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Szef resortu rolnictwa poinformował, że "trwają prace nad innymi rozwiązaniami w porozumieniu z innymi ministrami".

Dodawał też, że Polska oczekuje dodatkowych środków z UE na wsparcie rolnictwa dotkniętego spadkiem dochodów, również przesunięcia niewykorzystanych środków z PROW (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich).