Ekonomista Santandera Marcin Luziński stwierdził, że ekonomiczne skutki pojawienia się nowego szczepu koronawirusa w Chinach dla światowej gospodarki są wciąż trudne do oszacowania. W efekcie - jego zdaniem - trudno o wiarygodną ocenę pełnych implikacji dla Polski.
- napisał Luziński. Dodał, że należy pamiętać, iż pełne skutki dla gospodarki będą obejmowały efekty pośrednie, np. wpływ na inne kraje europejskie, czego powyższe obliczenia nie obejmują.
- powiedział Piątkowski.- dodał. Wykładowca stwierdził, że w interesie zarówno Polaków, jak i Chińczyków jest to, aby epidemia skończyła się jak najszybciej.
- powiedział.
Profesor zauważył, że dziś branża automotive w dużej mierze polega na rynku chińskim, np. jedna trzecia globalnych zysków VW pochodzi z Chin. dodał. Polska jest jednym z głównych kooperantów niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego.
W 2019 r. do Polski przyjechały z Chin towary o wartości 29,1 mld euro, co stanowi 12,4 proc. polskiego importu i 5,5 proc. polskiego PKB. stwierdził Luziński. dodał. Ekonomista ocenił, że sektory te mogłyby mierzyć się z dwucyfrowym spadkiem możliwości sprzedażowych. podsumował.
Piątkowski odniósł się również do tego, że walka z koronawirusem powoduje przerywanie globalnych łańcuchów dostaw, co daje szansę Polsce na potencjalne zastąpienie Chin na wybranych obszarach.
- powiedział profesor. - dodał.
Naukowiec stwierdził, że Polska jest gwarantem zarówno jakości, jak i stabilności dostaw, jest też konkurencyjna cenowo. zauważa Piątkowski.
Wstrzymanie relacji handlowych Chin z otoczeniem stawia pod znakiem zapytania szybką realizację idei Nowego Jedwabnego Szlaku, mającego połączyć Państwo Środka z Europą. stwierdził profesor.
Dodał, że szlak jest jednym z elementów budowy nowego ładu handlowego, a Polska może skorzystać, jako główny hub przeładunkowy w Europie. podsumował wykładowca.