Może to oznaczać, że pierwszym człowiekiem do "odstrzelenia" będzie właśnie prezes płockiego koncernu Piotr Kownacki. I choć Grad podkreślał dziś, że nie zamierza przeprowadzać pospiesznych zmian w zarządach spółek, to jednocześnie podtrzymał prośbę o wstrzymanie się z decyzjami.

Szef resortu skarbu tłumaczył, że prośba podyktowana jest "wewnętrznymi procedurami wprowadzanymi w okresie, w którym zmienia się minister i wiceministrowie skarbu". Grad mówił, że jeśli szefowie państwowych firm powstrzymają się od podejmowania strategicznych decyzji, "pozwoli to uniknąć kłopotliwych sytuacji".

Tymczasem prezes PKN Orlen nie poprzestał na groźbach, że nie podporządkuje się decyzji ministra. Przeszedł do czynów. Właśnie przedstawił pięcioletnią strategię rozwoju spółki.

Wcześniej czy później Piotr Kownacki straci posadę prezesa PKN Orlen, bo minister skarbu zapowiada rewolucje w sposobie powoływania najważniejszych osób w państwowych spółkach. Grad chce prowadzić konkursy, wyłaniające najlepszych kandydatów do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

Minister tworzyłby listy najlepszych kandydatów, a następnie nominował poszczególne osoby. Rady nadzorcze byłyby więc i tak upolitycznione, co oznacza, że mogłyby odwołać każdego zbuntowanego członka zarządu.