Dziennik Gazeta Prawana logo

PO obiecuje cud z autostradami

27 października 2007, 00:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przyszła koalicja PO - PSL będzie desperacko próbowała przyspieszyć tempo budowy dróg w Polsce. Nie chce powtórzyć porażki PiS, któremu w tym roku udało się oddać do użytku zaledwie 8 km autostrad. DZIENNIK dotarł do najnowszych pomysłów ekspertów przyszłej koalicji.

Jest już pewne, że strategia dotychczasowego ministra transportu Jerzego Polaczka powędruje do kosza. Na czym polega rewolucja? Przede wszystkim nie będzie żadnych specjalnych spółek powołanych do budowy dróg, a państwo znowu zaprosi do współpracy przy najważniejszych inwestycjach prywatnych koncesjonariuszy.

"Nie mamy żadnych lęków przed kapitałem prywatnym" - deklaruje Tadeusz Jarmuziewicz, poseł PO, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. I kolejna zmiana: drogowcy dostaną więcej gotówki. Koalicyjni eksperci przewidują, że odpis pieniędzy na drogi z akcyzy na paliwa zostanie zwiększony z 18 do 32 proc.

Problem w tym, że sytuacja z autostradami jest tak tragiczna, że Platforma i PSL - mimo pomysłów na przyspieszenie - i tak mogą najzwyczajniej nie zdążyć z budową dróg na Euro 2012. Eksperci alarmują, że sytuacja jest dramatyczna.

Przy obecnym stanie prawnym i dzisiejszej polityce Ministerstwa Transportu można wybudować do 2012 r. co najwyżej 50-60 proc. potrzebnych dróg i autostrad" - twierdzi Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych "Tor". Jego zdaniem radykalna zmiana strategii, którą proponują PO i PSL, pozwoliłaby zwiększyć tę ilość co najwyżej do 70-80 proc. Na pełne 100 proc. już zabraknie czasu.

Co zatem zrobi koalicja? Przede wszystkim zmobilizuje do działania posłów. "W ciągu najbliższych trzech miesięcy trzeba przeforsować zmiany w blisko 30 ustawach, które blokują inwestycje lub spowalniają tempo prac" - oznajmia Janusz Piechociński z PSL, jeden z kandydatów na nowego ministra transportu. Dodaje, że projekty zmian są już w zasadzie gotowe.

"Nasze plany muszą się udać, jesteśmy zdeterminowani" - mówi Jarmuziewicz, który też jest wymieniany jako ewentualny szef Ministerstwa Transportu.

O tym, jak ważna dla Polaków jest sprawa autostrad, świadczy sondaż zamówiony przed wyborami przez DZIENNIK. Aż 86 proc. pytanych przez OBOP Polaków budowę nowoczesnych dróg uznało za najważniejszy obowiązek polityków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj