Dziennik Gazeta Prawana logo

"Przyjazne prawo" nie dla wszystkich przyjazne. Oto, które firmy zyskają, a które stracą

6 sierpnia 2019, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
"Przyjazne prawo" nie dla wszystkich przyjazne. Oto, które firmy zyskają, a które stracą
Shutterstock
Ci, którzy kupują towary – zyskają. Ale ci, którzy głównie sprzedają – poniosą straty. Zdaniem Biura Analiz Sejmowych uchwalona już ustawa w nieuprawniony sposób wzmocni pozycję części przedsiębiorców

W ostatni piątek Senat przyjął bez poprawek uchwaloną tydzień temu ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych, nazywaną potocznie pakietem "Przyjazne prawo". Sęk w tym, że zdaniem Biura Analiz Sejmowych (BAS), którego analiza nie spotkała się z refleksją parlamentarzystów, nie dla wszystkich przedsiębiorców nowe przepisy będą korzystne.

Na fakturę

Zgodnie z nimi osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą będą traktowane tak samo jak konsumenci przy kupowaniu i reklamowaniu towarów. Ale tylko wtedy, gdy z treści zawartej umowy będzie wynikało, że "nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej".

Co to oznacza w praktyce? tłumaczy Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, które opracowało projekt przepisów.

Przedsiębiorcom będzie przysługiwać ochrona przewidziana dla konsumentów nie tylko odnośnie do rękojmi za wady, lecz także co do stosowania niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) oraz w zakresie prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa.

BAS w swej opinii uznało, że to zły pomysł. Dlaczego? Osoba fizyczna, będąca przedsiębiorcą, może bez przeszkód dokonać zakupu, korzystając jednocześnie z ochrony, jaką system prawny zapewnia konsumentowi. Jeśli natomiast domaga się otrzymania faktury, jest to motywowane chęcią uzyskania korzyści podatkowych, jakie niesie ze sobą posiadanie statusu przedsiębiorcy.

wskazuje BAS.

Mówiąc prościej, osoba fizyczna prowadząca biznes ma dziś dwie możliwości zakupienia np. wspomnianej wyżej drukarki. Może po prostu ją kupić jak każdy inny konsument. A może też kupić ją jako przedsiębiorca, otrzymać fakturę i wrzucić zakup w koszty. Zaletą drugiego rozwiązania jest realnie niższa cena zakupu. Wadą, że w razie uszkodzenia po np. półtora roku możliwość dochodzenia bezpłatnej naprawy lub wymiany jest iluzoryczna. I zdaniem BAS każdy z prowadzących biznes powinien samodzielnie decydować, który wariant wybiera. Tymczasem ustawodawca wprowadza model, w którym prawie trzymilionowa grupa przedsiębiorców zyska podwójnie: i odliczy podatek, wrzucając zakup w koszty, i skorzysta z konsumenckich przywilejów.

Nie wszystkim się podoba

Zastrzeżenia do uchwalonych już przepisów mieli też przedstawiciele biznesu. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, podkreśla, że trzeba pamiętać nie tylko o osobach fizycznych prowadzących biznes, które kupują towary, lecz także o tych, które towary sprzedają. Dla nich zmiana będzie niekorzystna. Co więcej, może się okazać, że przedsiębiorca będzie sprzedawał sprzęt z przekonaniem, że sprzedaje go konsumentowi, a dopiero po kilkunastu miesiącach gdy wystąpi kłopot dowie się, że ktoś chce skorzystać z ochrony konsumenckiej.

Mimo to Kaźmierczak uważa, że dobrze, iż ustawę uchwalono. Sęk w tym, by urzędnicy zweryfikowali po kilkunastu miesiącach, jak ona działa w praktyce i czy nie przechyliła zbytnio szali w jedną stronę.

Ostro protestowała Konfederacja Lewiatan. W swym stanowisku przekonywała, że jeśli już ustawodawca chce przyznać ochronę, powinien ją zaoferować tylko najmniejszym przedsiębiorcom, a nie wszystkim osobom fizycznym prowadzącym biznes. Wśród nich jest przecież multum dużych podmiotów.

Zdaniem organizacji zmiana zachwieje rynkiem business-to-business. Wielu przedsiębiorców sprzedaje towary wyłącznie przedsiębiorcom i cała oferta jest skonstruowana pod nich. W najlepszym więc razie przyjmując rozszerzone gwarancje konsumenckie zwiększające koszty prowadzenia biznesu (np. konieczność wymiany sprzętu zepsutego po półtora roku od daty zakupu) skutkiem nowych regulacji będą podwyżki cen.

Są tacy, którzy chwalą

Ale nie brakuje też zwolenników nowych rozwiązań. Do największych należy Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Zwraca uwagę, że największą zaletą nowych przepisów będzie objęcie umów, w których nabywcą jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, reżimem klauzul abuzywnych.

uważa Abramowicz.

Ochrona powinna się należeć najmniejszym przedsiębiorcom, a nie wszystkim osobom fizycznym prowadzącym biznes

12506625-pakiet-przyjazne-prawo.jpg
Pakiet Przyjazne Prawo

Etap legislacyjny

Ustawa czeka na podpis prezydenta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj