Unijny sąd pierwszej instancji w Luksemburgu utrzymał decyzję Komisji Europejskiej z 2004 roku w sprawie nałożenia kary na amerykańskiego giganta. Według unijnego komisarza ds. konkurencji Neelie Kroes, Microsoft "nie ma już żadnych usprawiedliwień", by nie dostosować się do żądań komisji. A to w efekcie będzie oznaczało "poważny spadek" udziałów amerykańskiego giganta na rynku.

"Kiedy mamy do czynienia z sytuacją, że jeden producent zajmuje 95 procent rynku, to mówimy o monopolu i to nie jest do zaakceptowania" - tłumaczy Kroes. Microsoft ma jeszcze prawo do odwołania się od wyroku, ale na razie firma wstrzymała się z decyzją w tej sprawie. W marcu 2004 roku Komisja Europejska zażądała od Microsoftu rekordowej grzywny 497 mln euro za naruszanie unijnych przepisów o konkurencji.

Chodziło o to, że flagowy produkt Microsoftu, system operacyjny Windows - zainstalowany w 90 proc. komputerów na świecie - utrudnia korzystanie z oprogramowania pochodzącego od innych producentów. Dotyczyło to głównie aplikacji Media Player, służącej do odtwarzania plików audio i wideo.