W piątek w białoruskiej stolicy rozpoczęły się rozmowy operatorów rurociągu Przyjaźń z Białorusi (Homeltransnafta – Drużba), Ukrainy (Ukrtransnafta), Polski (PERN S.A.) i Rosji (Transnieft). W pilnie zwołanym spotkaniu uczestniczy także wiceminister energetyki Rosji Pawieł Sorokin.
– powiedział, otwierając spotkanie, Rybakou, cytowany przez agencję BiełTA.
Wyjaśnił, że w związku ze wstrzymaniem tranzytu "na wszystkich kierunkach" znaczna ilość zanieczyszczonej ropy zatrzymała się w rurociągu na terytorium Białorusi.
Rybakou powiedział, że w związku z przesyłem zanieczyszczonej chlorkami organicznymi ropy straty ponoszą budżet Białorusi i jej przedsiębiorstwa. W czwartek strona białoruska oceniała swoje straty na ok. 100 mln dol.
Obecny na spotkaniu w Mińsku rosyjski wiceminister energetyki wyraził nadzieję na osiągnięcie "konstruktywnego rozwiązania".
– powiedział Sorokin.
Od 19 kwietnia rurociągiem Przyjaźń na Zachód przez Białoruś płynie zanieczyszczona ropa – w surowcu odnotowano przekroczenie norm chlorków organicznych.
Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymały PERN oraz ukraińska Ukrtransnafta.