Dziennik Gazeta Prawana logo

Pasmo porażek polskich firm na Ukrainie. Przedsiębiorcy boją się tam inwestować

1 kwietnia 2019, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska - Ukraina
Polska - Ukraina/Shutterstock
Polskie inwestycje u wschodniego sąsiada to pasmo porażek. Przedsiębiorcy sądzą, że nie da się tam normalnie działać. Nie wiedzą jak wiele się zmieniło - pisze poniedziałkowy "Puls Biznesu".

"Kto nie pamięta ambitnych planów polskich banków, producentów, czy biur podróży? Ukraina miała być ich pierwszym rynkiem ekspansji, bo przecież Polak rozumie wschodnich sąsiadów lepiej niż biznesmen z Europy Zachodniej. Wiele planów spaliło na panewce" - czytamy w "PB". Według gazety polskie inwestycje na Ukrainie są śladowe, ukraińskie w Polsce prawie nie istnieją, a poziom wymiany handlowej też pozostawia sporo do życzenia.

"Spożywcze inwestycje u wschodniego sąsiada rzadko się udają. Np. Wawel, producent słodyczy, który ma 48,5 proc. w ukraińskiej spółce Lasoszczi, w raportach rocznych informuje, że +w związku z niestabilną sytuacją polityczną i ekonomiczną na Ukrainie istnieje ryzyko w działalności+ tej spółki i nie wyklucza dokonania odpisów" - pisze "Puls Biznesu".

Przypomina, że spółkę i plany rozwoju na Ukrainie miał też inny słodyczowy gigant - Colian. - mówi gazecie Jan Kolański, szef

Według "PB" zainteresowanie widać natomiast w drugą stronę. "W 2015 roku polskie biuro otworzył ukraiński potentat, Roshen, który w pięć lat chce zostać jednym z pięciu największych graczy w Polsce" - pisze dziennik. Dwa lata temu - jak dodaje gazeta - nad Wisłę wszedł inny ukraiński koncern - ABK. "Najbardziej widoczne rolno-spożywcze spółki ukraińskie w Polsce to producenci zbóż, mięsa i jaj, notowani na GPW" - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Gazeta zauważa ponadto, że większe sukcesy na Ukrainie odnoszą polskie sieci odzieżowe i obuwnicze. "Ukraina jest jednym z najważniejszych rynków pod względem przychodów dla LPP, właściciela marek: Reserved, Mohito, Sinsay i House. Na Ukrainie rozwijają się też Medicine i CCC" - czytamy. Według "Pulsu Biznesu" od podpisania umowy stowarzyszeniowej (między Ukrainą a UE - PAP), która weszła w życie 1 września 2017 r., kierunek legislacji na Ukrainie jest przewidywalny, a przepisy zbliżają się do europejskich standardów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj