Dziennik Gazeta Prawana logo

Reanimacja pekaesów. Kto za nią zapłaci? Projekt ustawy budzi ogromne wątpliwości

14 marca 2019, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Autobus PKS
Autobus PKS/Shutterstock
Budżet dopłaci do każdego kilometra przejechanego przez autobus nie więcej niż 80 gr. Samorządy będą musiały dorzucić minimum 30 proc .

Do konsultacji publicznych trafił wczoraj projekt ustawy o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA) o charakterze użyteczności publicznej. To jeden z elementów wyborczej piątki Kaczyńskiego. Chodzi o przywrócenie do życia połączeń autobusowych (czegoś na kształt PKS) w Polsce lokalnej, zwłaszcza tam, gdzie z uwagi na deficytowość linii były one w ostatnich latach zamykane.

Ustawa przewiduje powołanie specjalnego funduszu w ramach działalności Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Będzie on dysponował corocznie kwotą 800 mln zł. Pieniądze te mają stanowić dofinansowanie (w formie dopłaty do ceny usługi) wybranych przewozów autobusowych. "Dofinansowanie będzie przyznawane w formie dopłaty do kwoty deficytu pojedynczej linii o charakterze użyteczności publicznej" – podają projektodawcy.

– mówił wczoraj minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Założenie jest też takie, że władze lokalne będą finansowały część ceny usługi z własnej kieszeni (nie mniej niż 30 proc. ceny).

Jak będą dzielone pieniądze z FRPA? Przyjęto tu mechanizmy podobne jak w przypadku uruchomionego ostatnio Funduszu Dróg Samorządowych (następcy schetynówek, z którego finansowane są przebudowy dróg gminnych i powiatowych). Najpierw minister finansów musi zaakceptować plan finansowy przedsięwzięcia. Następnie szef resortu infrastruktury dokonuje podziału pieniędzy między województwa. Zrobi to na podstawie wytycznych Rady Ministrów, która określi je wcześniej w rozporządzeniu (pod uwagę będą brane: powierzchnia województwa, liczba jego mieszkańców i wielkość tzw. pracy przewozowej na liniach o charakterze użyteczności publicznej, określoną w planach transportowych poszczególnych regionów).

W kolejnym kroku wojewodowie poinformują o maksymalnej kwocie dopłaty do wozokilometra (nie więcej niż 80 gr) w danym województwie. Pieniądze będą przekazywane samorządom po zawarciu umowy z wojewodą. To, jak samorządy i przewoźnicy wykorzystują dopłaty, będzie przedmiotem kontroli wojewodów. Do końca 2021 r. fundusz będzie działał w oparciu o przepisy przejściowe, w ramach których dopłata będzie mogła sięgnąć 1 zł od wozokilometra. O przyznaniu dopłaty będzie decydować kolejność wpływu wniosków od samorządów.

Eksperci już po pobieżnej lekturze projektu mają jednak mnóstwo wątpliwości. – – zastanawia się Bartosz Jakubowski z Klubu Jagiellońskiego. Jego zdaniem nie najlepszym pomysłem jest też to, że pieniądze będą początkowo rozdzielane na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy.

– ocenia ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj