Raczko odczytała podczas środowego spotkania z dziennikarzami oświadczenie dotyczące polityki płacowej i kadrowej NBP. Zaznaczyła, że związane jest ono z rozpowszechnianymi nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi polityki kadrowej i płacowej w NBP.
Wskazała, że zgodnie z ustawą o NBP wielkość środków na wynagrodzenie w banku centralnym ustalana jest corocznie w planie finansowym NBP z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym, co oznacza, że właściwym odniesieniem do wysokości i tempa wzrostu płac w NBP jest sektor bankowy.
Wyjaśniła, że środki na wynagrodzenia w NBP stanowią część ogółu środków NBP, które są elementem gospodarki finansowej NBP i nie pochodzą z budżetu państwa. podkreśliła. Dodała, że NBP posiada ugruntowaną w orzecznictwie sądowym niezależność instytucjonalną, personalną i finansową.
powiedziała podczas środowej konferencji prasowej Ewa Raczko, zastępca dyrektora departamentu kadr w NBP.
Jak podkreśliła, informacja, że tak wysokich zarobków w NBP nie ma, została przekazana dziennikarzom 12 grudnia zeszłego roku.
- powiedziała Raczko.
Jak mówiła, wynagrodzenie kadry kierowniczej NBP (dyrektorzy i zastępcy dyrektora) w latach 2015-18 kształtowało się na porównywalnym poziomie zarówno za kadencji prezesa Marka Belki, jak i kadencji prezesa Adama Glapińskiego.
Podała, że przeciętne wynagrodzenie brutto na stanowisku dyrektora w NBP - ustalone w oparciu o PIT - wyniosło w 2014 r. - 38 098 zł, w 2015 r. - 37 110 zł, w 2016 r. - 37 381 zł, w 2017 r. 37 069 zł, w 2018 r. 36 308 zł.
podkreśliła.
Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" napisała o dwóch współpracowniczkach prezesa Narodowego Banku Polskiego - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martynie Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Ujawniono wówczas, że zarobki Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł.
TREŚĆ KOMUNIKATU NBP:
- NBP informuje:
W związku z rozpowszechnianymi nieprawdziwymi informacjami
dotyczącymi polityki kadrowej i płacowej NBP, Narodowy Bank Polski, jako
transparentna instytucja zaufania publicznego, ponownie wyjaśnia oraz
podaje do publicznej wiadomości następujące informacje:
Ustawa o NBP (art. 66 ust. 1) reguluje sposób planowania i poziom
wynagrodzeń następującym zapisem: „Wielkość środków na wynagrodzenia
ustalana jest corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem
poziomu płac w sektorze bankowym”, co oznacza, że właściwym odniesieniem
wysokości i tempa wzrostu płac w NBP jest sektor bankowy. Gospodarka
finansowa NBP prowadzona jest na podstawie rocznego planu finansowego
(art. 64 ustawy o NBP), a środki na wynagrodzenia stanowią część ogółu
środków NBP, które są elementem gospodarki finansowej NBP i nie pochodzą
z budżetu państwa. Oznacza to, że budżet państwa nie jest obciążony
kosztami gospodarki własnej NBP. Należy również wskazać, że NBP posiada
ugruntowaną w orzecznictwie sądowym niezależność instytucjonalną,
personalną i finansową.
Zasady wynagradzania pracowników NBP ustalił Zarząd NBP w 2010 roku
(Uchwała Nr 62/2010 Zarządu NBP z 25 listopada 2010 r. w sprawie zasad
wynagradzania pracowników NBP z późn. zm.).
Opierając się na pełnych informacjach opublikowanych za rok 2017,
wzrost wynagrodzeń według GUS w sektorze bankowym wyniósł 6,8 proc. Dla
porównania wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w NBP za rok 2017 wyniósł 3,1
proc. i był zdecydowanie niższy od dynamiki wynagrodzeń w większości
instytucji publicznych.
Miesięczne przychody prezesów NBP ustalone na podstawie PIT (według
ostatniego pełnego roku urzędowania) kształtowały się następująco, na
przykład: Hanna Gronkiewicz-Waltz w roku 1999 – 45 073 zł, Marek Belka w
2015 r. – 74 136 zł, Adam Glapiński w 2018 r. – 63 531 zł.
Przeciętne wynagrodzenie brutto na stanowisku dyrektora w NBP
(ustalone w oparciu o PIT) wyniosło w: 2014 r. – 38 098 zł, 2015 r. – 37
110 zł, 2016 r. – 37 381 zł, 2017 r. – 37 069 zł, 2018 r. – 36 308 zł
(a więc za kadencji prezesa Marka Belki i prezesa Adama Glapińskiego).
Żaden z dyrektorów w NBP nie otrzymuje powszechnie i nieprawdziwie
podawanego w mediach miesięcznego wynagrodzenia w wysokości około 65 000
(źródło danych: PIT). Informacje, że tak wysokich zarobków w NBP nie
ma, przekazaliśmy już 12 grudnia 2018 roku. Miesięczne wynagrodzenie
całkowite w kwocie 60 000 zł przekroczył tylko jeden z dyrektorów w NBP i
miało to miejsce w czasie kadencji prezesa Marka Belki.
Wynagrodzenie kadry kierowniczej NBP (dyrektorzy i zastępcy
dyrektorów) w latach 2015-2018 (a więc zarówno za kadencji prezesa Marka
Belki, jak i prezesa Adama Glapińskiego) kształtowało się na
porównywalnym poziomie, natomiast średnie wynagrodzenie pracowników NBP w
latach 2015-2017 wzrastało następująco: 3,7 proc., 3,6 proc., 3,1 proc.
NBP od lat kształtuje swoje wynagrodzenia analizując poziom płac w
sektorze bankowym. Wynagrodzeń w NBP w żadnym wypadku nie można
porównywać z odpowiednikami w jednostkach sektora publicznego.
W Narodowym Banku Polskim nie występuje stanowisko asystentki Prezesa NBP.