- uważa Grosse. Jego zdaniem przyczyn globalnego finansowego tąpnięcia może być kilka. - powiedział.
Jego zdaniem drugim czynnikiem destabilizującym jest zapowiedź wojny handlowej. - mówi Grosse.
Uważa, że turbulencje w handlu światowym mogą mieć przełożenie na rynki finansowe. Już dziś obserwujemy ucieczkę od walut tak zwanych Emerging Markets, czyli walut krajów rozwijających się. Dotyczy to przede wszystkim Turcji i Argentyny, ale niepewność inwestorów zaczyna dotykać tak naprawdę wszystkich krajów, które są lokowane w tym koszyku. Grosse twierdzi, że regulacje, które zostały wprowadzone po ostatnim kryzysie, po to, żeby zabezpieczyć system finansowy, są za słabe. Niepokoi go też, że niektóre kraje, np. Stany Zjednoczone, zapowiadają wycofanie się z wprowadzonych kilka lat temu regulacji. - mówi.
Twierdzi, że w USA od kilku tygodni część prezesów systemu rezerw federalnych domaga się zwiększenia rezerw ostrożnościowych w bankach: chcą dokapitalizowania banków. To - zdaniem profesora - może oznaczać, że sytuacja jest ryzykowna. Grosse ocenia, że kłopoty z bezpieczeństwem systemu finansowego może mieć też Unia Europejska. - mówi. Dodaje, że świadczą o tym np. ostatnie afery z praniem brudnych pieniędzy przez banki. (...) - mówi i dodaje, że gdyby tąpnięcie nastąpiło w ciągu najbliższego roku, to państwa byłyby znacznie bardziej bezradne niż 10 lat temu.
Polska, według Grosse, ma doświadczenie w radzeniu sobie z kryzysem finansowym 2009 roku, co może jej pomóc, gdyby zaszła potrzeba. Przypomina, że nasz kraj był określany jako zielona wyspa, właśnie dlatego, że Dodaje, że w znaczniej mierze pomógł nam słabo rozwinięty system finansowy. - mówi.
Podkreśla, że naszym atutem jest system narodowego nadzoru . Uważa, że dzięki temu instytucje finansowe, które funkcjonują w Polsce są bardziej kontrolowane niż w niektórych innych krajach Unii Europejskiej.
Jak twierdzi - jednym z ważniejszych oręży w walce z ewentualnym krachem finansowym jest własna waluta. Przypomina, że w 2009 roku Polsce bardzo pomogło to, że nie byliśmy w strefie euro. - tłumaczy.
Dodaje, że w sytuacji kryzysowej bardzo istotne znaczenie ma kondycja budżetu i systemu finansowego. Uważa, że jeżeli Polska chce się przygotowywać na przyszły kryzys, to To znaczy, że np. banki powinny mieć odpowiednie rezerwy na wypadek pogorszenia sytuacji na rynkach.