Dziennik Gazeta Prawana logo

Młodzi przedsiębiorcy chcą naprawiać świat, podobnie jak niektórzy politycy - tyle że są w tym skuteczniejsi

16 września 2017, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mężczyzna w garniturze na tle biurowca
Mężczyzna w garniturze na tle biurowca/Shutterstock
Nowoczesny kapitalizm skuteczniej niż ambitne programy polityczne rozwiązuje problemy społeczne i znosi potrzebę istnienia gospodarczej lewicy

Nie jest szczególną nowością uwaga, że na świecie powszechnie marnuje się jedzenie. Według Federacji Polskich Banków Żywności wyrzucamy ok. 9 ton artykułów spożywczych rocznie, w tym dwie trzecie już w trakcie produkcji (to w większości odpadki), z domów wynosimy na śmietnik 2 mln ton, a w trakcie dystrybucji przepada 0,35 mln tony. Dlaczego o tym piszę?

Przypadek chciał, że jadąc na tegoroczne Forum Ekonomiczne w Krynicy, zabrałem ze sobą autostopowicza, któremu świadomość skali marnotrawstwa żywności nie daje spokoju. – – zapowiedział idealistycznie, a ja pomyślałem, że to kolejny oderwany od rzeczywistości przedstawiciel jakiejś organizacji pozarządowej. Myliłem się.

Michał Nowak okazał się założycielem i szefem Outletu Spożywczego, firmy, która na zidentyfikowanym przez niego zjawisku chce zwyczajnie zarabiać. Szlachetne intencje łączy z biznesem.

Mentalna (r)ewolucja

. – tłumaczy Nowak. Brzmi logicznie. Zwłaszcza że politycy przymierzają się do zakazania dużym sklepom wyrzucania przydatnej jeszcze żywności, w wyniku czego jego początkująca dopiero firma (dwa lata na rynku) może złapać porządny wiatr w żagle. Nowak uważa jednak, że nakazy i zakazy świata nie naprawią – tylko zrobią to prospołecznie zorientowani przedsiębiorcy.

W takim podejściu – co sobie uświadomiłem w trakcie naszej długiej rozmowy – nie jest osamotniony. Mentalność młodych przedsiębiorców w ciągu ostatnich dekad ewoluuje: wielu z nich nie chodzi już o karierę od zera do milionera, a o karierę od zera do zbawiciela. Chcą naprawiać świat, podobnie jak niektórzy politycy – tyle że są w tym skuteczniejsi.

Firmy społeczne, czyli takie, które nie tylko dopisały sobie jakąś społeczną misję do działalności, ale które działalność od misji zaczynają, nie są zjawiskiem marginalnym. Magdalena Krukowska w artykule „Biznes społecznie wpływowy”, opublikowanym w Obserwatorze Finansowym, podaje, że w samej tylko Europie „firm społecznych” jest ok. 2 mln (a zatrudniają ponad 6 mln osób), co daje aż 10 proc. wszystkich przedsiębiorstw w UE. Cytuje także badania Deloitte „Millennial Survey 2016”, z których wynika, że „dla młodego pokolenia w biznesie ważniejsza jest koncentracja na człowieku – pracowniku, kliencie – niż na zysku”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj