Dziennik Gazeta Prawana logo

Powstanie nowe lotnisko? Żeby się wzbić, LOT potrzebuje nowego portu

8 września 2016, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Samolot PLL LOT
Samolot PLL LOT/Shutterstock
W swojej strategii przewoźnik lansuje budowę centralnego lotniska między stolicą i Łodzią. W rządzie zdania na temat inwestycji są podzielone.

Prezes LOT Rafał Milczarski przedstawi dziś na Forum Ekonomicznym w Krynicy strategię rozwoju spółki do 2020 r. Podstawowe założenia to wzrost: liczby pasażerów z 4,3 mln w 2015 r. do 10,4 mln w 2020 r. i udziału w rynku z 20 do 25 proc. Zarząd LOT zakłada powiększenie floty – poprzez leasing operacyjny – z 45 do 70 samolotów w 2020 r. i do 88 pięć lat później. Zakłada też trwałą rentowność na poziomie działalności podstawowej.

Optymistyczne prognozy wynikają m.in. z tego, że liczba pasażerów w Polsce jest niższa niż potencjał wynikający z PKB na głowę mieszkańca. Według ULC w naszym kraju na jednego mieszkańca przypada średnio 0,8 podróży lotniczej w roku, a w państwach starej UE kilka razy więcej.

LOT zakłada jednak, że rozwój siatki połączeń będzie oparty na hubie w centralnej Polsce, w którym pasażerowie będą się przesiadać. Tę rolę jeszcze przez jakiś czas, według LOT, powinno odgrywać Lotnisko Chopina. Jest ono numerem 1 w kraju z wynikiem 11,2 mln pasażerów w 2015 r. Według najnowszych danych sierpień był rekordowy, a w tym roku obsłużonych zostało już niemal 8,4 mln pasażerów (to wzrost o 10 proc.).

Ten czas powinien jednak być określony, bo już dziś pojawiają się ograniczenia. – – powiedział DGP Mariusz Szpikowski, dyrektor Państwowych Portów Lotniczych.

Z punktu widzenia LOT, który zakłada dynamiczny wzrost w 2020 r. i latach późniejszych, wyzwaniem będzie obsługa zwiększonej liczby rejsów, i to w sytuacji, kiedy ruch nie rozkłada się równomiernie, lecz samoloty przylatują do hubu falami.

Główny port lotniczy w Polsce jest spętany ograniczeniami środowiskowymi. Z powodu bliskości centrum Warszawy obowiązuje tu limit operacji w ciągu doby i poważne ograniczenia lotów w nocy. Port ma tylko dwa pasy, na dodatek krzyżujące się ze sobą, co też ogranicza przepustowość. Południowa obwodnica Warszawy została zbudowana tak, że nie ma już miejsca na kolejny pas.

Jako rozwiązanie często podawany jest Modlin, który od początku roku obsłużył już 2 mln pasażerów (w 2015 r. taki wynik pojawił się dopiero w październiku). Jak na możliwości własnej skromnej infrastruktury Modlin też pęka w szwach, ale tutaj potencjał rozwoju jest nieograniczony. Dzięki budowie drugiego – równoległego – pasa i nowego terminalu mógłby obsługiwać docelowo do 40 mln pasażerów. Tu latać można całą dobę. Modlin mógłby działać w ścisłej współpracy i pod jednym zarządcą z Chopinem – to byłby tzw. duoport.

Według naszych ustaleń z najnowszej strategii LOT wynika jednak, że dla rozwoju narodowej linii niezbędny jest nowy centralny port lotniczy między Warszawą i Łodzią. Na niektórych rządowych korytarzach można usłyszeć, że duoport oznacza kłopoty dla LOT.

– usłyszeliśmy od osoby zaangażowanej w analizy dotyczące CPL.

Według ostrożnych szacunków w duoport trzeba by zainwestować ok. 8 mld zł, podczas gdy CPL pochłonąłby grubo ponad 20 mld zł. Duoport Chopina i Modlina – zamiast CPL – oznaczałby niższe koszty i krótszy czas realizacji. Według prezesa Portu Lotniczego Modlin Leszka Chorzewskiego Warszawa to jedyny rynek lotniczy w Polsce, który może zapewnić popyt dla dwóch portów. Ale dla trzech miejsca już nie będzie. Wiadomo, że jeśli powstanie CPL, to ostanie się Modlin, który nie byłby wtedy nadmiernie rozbudowywany, a Lotnisko Chopina zostałoby przeznaczone pod dzielnicę biurowo-mieszkaniową.

Nie wchodzi w grę pozostawienia LOT na dobrze skomunikowanym Chopinie i przeniesienia całej jego lotniczej konkurencji do Modlina. Byłoby to wbrew unijnym przepisom. Lotnisko Chopina to port użytku publicznego, który ma charakter otwarty. Zarządca PPL może modelować strukturę przewoźników cennikiem stawek lotniskowych, ale pole innych manewrów jest ograniczone.

Zdania ekspertów są podzielone. – – przekonuje Sebastian Gościniarek, partner w firmie BBSG.

Z kolei według Adriana Furgalskiego z Zespołu Doradców Gospodarczych Tor CPL to byłby niepotrzebny infrastrukturalny pomnik, nie zaś przedsięwzięcie o racjonalnych podstawach. – Po otwarciu takiego giganta jak CPL zamknięte zostałoby nie tylko Lotnisko Chopina, ale porty regionalne, np. Bydgoszcz i Łódź, nie mówiąc już o Radomiu – podkreśla.

Atutem Lotniska Chopina jest atrakcyjna lokalizacja blisko centrum Warszawy. – – dodaje Adrian Furgalski.

W sprawie powstania CPL opinie są podzielone nawet w polskim rządzie. Resort rozwoju Mateusza Morawieckiego opowiada się za jego budową, podczas gdy Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa Andrzeja Adamczyka skłania się ku duoportowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj