Dziennik Gazeta Prawana logo

E-paragon budzi opór sprzedawców. Banki dostaną dostęp do zbyt dużej ilości danych na temat klientów?

11 lipca 2016, 07:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Płatność kartą i rachunek
Płatność kartą i rachunek/Shutterstock
Kto będzie zbierał dane od klientów, jak nimi administrować, czy na rynku są dostępne kasy, które spełniałyby wymogi projektowanego systemu? Handlowcy mają coraz więcej wątpliwości.

Pisaliśmy w DGP o tym, że Ministerstwo Rozwoju pracuje nad systemem, w którym papierowe paragony miałyby zostać zastąpione elektronicznymi, przesyłanymi klientowi e-mailem lub np. na aplikację na telefon. Miałoby to wspierać obrót bezgotówkowy, bo system automatycznie działałby przy płatności kartą, i tzw. fiskalizację online – fiskus mógłby zdalnie gromadzić, a potem przetwarzać z kas dane o transakcjach.

Przedstawiciele organizacji handlowych, z którymi rozmawialiśmy, mają wiele wątpliwości co do projektu. Najwięcej pytań budzi zakres gromadzonych danych, administrowanie nimi i ich przetwarzaniem. Pół biedy, jeśli transakcja jest elektroniczna, a kasa byłaby zintegrowana z terminalem: wówczas klient mógłby dostać paragon automatycznie via bank. Ale co z płatnościami gotówką? Aby przesłać paragon elektroniczny, sklep będzie musiał uzyskać od klienta jego adres e-mail lub numer telefonu.

– mówi Karol Stec z departamentu prawnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Jakimś wyjściem byłoby pozyskiwanie tych danych przez punkt obsługi klienta lub stronę internetową sklepu. Jednak nie każdy korzysta z takich rozwiązań.

Inna sprawa to przechowywanie informacji. Przy uznaniu takich danych za wrażliwe baza powinna być zgłoszona do GIODO i nadzorowana przez ten urząd. – – podkreśla Karol Stec.

Co na to resort rozwoju? Według ministerstwa samo zastąpienie papierowej ewidencji elektroniczną niczego nie zmienia. Dotychczasowe zasady przetwarzania i zabezpieczania danych są restrykcyjne, a nawet poziomy zabezpieczeń są podwyższane. Dane przechowywane w kasie fiskalnej i transmitowane z niej będą kryptograficznie zabezpieczone. A kasy fiskalne, jak i terminale płatnicze podlegają restrykcyjnej certyfikacji i nie ma planów, aby z tego wymogu rezygnować.

A co z rejestracją i administrowaniem danymi klientów przez sprzedawcę? Jeśli będzie gromadził paragony z danymi klientów tylko na użytek rozliczania się z fiskusem, nie będzie musiał rejestrować zbioru i nie będzie podlegał nadzorowi GIODO – dokładnie na takiej samej zasadzie jak dziś w przypadku faktur. Co innego, gdyby gromadzone dane były przez niego wykorzystywane do tworzenia oferty, np. planów lojalnościowych. Sprzedawca nie musiałby rejestrować zbioru danych w GIODO, ale miałby obowiązek zgłoszenia faktu zatrudnienia administratora bezpieczeństwa informacji.

Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński nie zgadza się też z opinią, że w systemie paragonu elektronicznego banki uzyskają dostęp do zbyt dużej ilości danych na temat klientów. Przypomina, że paragon miałby być przesyłany na adres e-mail (bądź specjalną aplikację) – co niczym nie różni się od rozwiązań stosowanych dziś przez banki i w handlu elektronicznym. – – mówi wiceminister.

Kolejny problem to dostępność sprzętu. Dla MR idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby kasy były zintegrowane z terminalami płatniczymi i miały dostęp do internetu. I tu jest kłopot: producenci podkreślają, że na razie nie oferują urządzeń, które mogłyby wystawiać elektroniczne paragony. Choć niektórzy, np. Posnet, przyznają, że dysponują technologią, która to umożliwia.

– komentuje Piotr Marzec z firmy Posnet Polska.

Konkurencja potwierdza, że brak tego rodzaju kas na rynku wynika nie z problemów technicznych, a z tego, że jest to ekonomicznie nieuzasadnione. – – twierdzi Maciej Rudaś z firmy Torell.

Resort rozwoju przyznaje, że zna tylko jedno rozwiązanie dostępne na rynku, w którym kasa fiskalna jest zintegrowana z terminalem płatniczym – przy czym urządzenie jest dwuczęściowe, połączone kablem, w którym bazą jest kasa. „Kaso-terminala” w jednej obudowie nie da się produkować choćby ze względów formalnych: kasa jest urządzeniem homologowanym przez Główny Urząd Miar, zaś terminal płatniczy wymaga certyfikacji PCI DSS (Payment Card Industry Data Security Standard).

Ale według MR niewielka dostępność zintegrowanych kas to też nieduży kłopot. Wiele urządzeń może współpracować z terminalami i chodzi tylko o odpowiednie oprogramowanie tzw. protokołów komunikacyjnych między kasą a terminalem, albo zastosowania dodatkowych modułów komunikacyjnych.

Przedstawiciele producentów kas są sceptyczni wobec projektu z jeszcze jednego powodu: ich zdaniem elektroniczny paragon przyczyni się raczej do rozszczelnienia niż uszczelnienia rynku. Dziś osoby stojące w kolejce do kasy są w stanie zweryfikować, czy sklep nie omija prawa. Widzą wydruk transakcji na paragonie. –– uważa Maciej Rudaś. I dodaje, że z punktu widzenia fiskusa lepiej byłoby pozostawić papierową kopię paragonu dla klienta, wprowadzając jednocześnie centralny elektroniczny rejestr transakcji, do którego informacje o nich przesyłałyby sklepy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj