Dziennik Gazeta Prawana logo

Po co biedakowi kapitał? "Jeśli Morawiecki chce, by wasze firmy pozostawały w waszych rękach, to..."

12 czerwca 2016, 20:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wicepremier Mateusz Morawiecki
Wicepremier Mateusz Morawiecki/Agencja Gazeta
Ekonomia binarna może przynieść rozwiązanie największych bolączek współczesności: coraz niższych pensji i gromadzenia kapitału przez najbogatszych. Z Jensem Lowitzschem rozmawia Sebastian Stodolak.

Cóż to jest ta ekonomia binarna? Coraz częściej się o niej słyszy, zaczynają się do niej odwoływać politycy, lecz zwykły przechodzień zagadnięty o nią zrobiłby co najwyżej głupią minę.

To pogląd na gospodarkę oparty na założeniu, że – obok ziemi – dwa najważniejsze czynniki produkcji to kapitał i praca. Oraz na obserwacji, że relacja pomiędzy nimi zmienia się na niekorzyść pracy w wyniku postępu technologicznego. Innymi słowy, coraz większą część rozwoju gospodarczego wypracowuje kapitał, coraz mniej praca. Stąd spadająca wartość pracy, przekładająca się na niższe pensje i większe dochody tych, którzy są posiadaczami kapitału.

Ale przecież postęp technologiczny tworzy więcej miejsc pracy – i to bardziej wartościowych – niż niszczy.

To tradycyjne przekonanie wyznawane przez ekonomistów. Tak faktycznie było np. w XIX w., jednak wiele wskazuje na to, że obecnie może być inaczej. Co ciekawe, Louis Kelso, Amerykanin, który stworzył ekonomię binarną, urodził się w 1913 r., jego młodość przypadała na czasy Wielkiego Kryzysu – a więc napatrzył się na niekończące się kolejki bezrobotnych – i zastanawiając się, ku czemu to wszystko zmierza, doszedł do wniosku, że paradoksalnie to właśnie brak pracy stanowi ideał, do którego powinna zmierzać ludzkość.

Brak pracy?

Tak. Kelso widział w automatyzacji szansę, by człowiek nie musiał już pracować tak ciężko. Pracę człowieka – z korzyścią dla świata – miałyby zastąpić maszyny. Wówczas moglibyśmy w większym stopniu poświęcić się rzeczom wyższym: rodzinie, sztuce, nauce. Zauważmy, że to właśnie czas wolny od pracy jest koniecznym warunkiem postępu. Gdyby człowiek jaskiniowy nie zaczął rysować po ścianach jaskini w czasie wolnym, a tylko polował na mamuty, to nigdy z tej jaskini byśmy nie wyszli.

No to powinniśmy się cieszyć, bo ludziom czasu wolnego – wedle wszelkich badań – przybywa. Dawniej pracowali po 70 godzin tygodniowo, teraz – 40 godzin.

To prawda, ale drugi konieczny warunek rozwoju, który sprawia, że czas wolny jest wykorzystywany dobrze, a nie jest marnowany, to dostosowanie społeczeństwa do zmian w relacji kapitał – praca.

prof. Jens Lowitzsch wykładowca Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, kontynuator myśli Louisa Kelso – twórcy ekonomii binarnej

CZYTAJ WIĘCEJ NA eDGP >>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCo będzie, gdy zabraknie USA jako żandarma? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj