W ostatnich miesiącach ekonomiści na ogół lekko podnosili prognozy wzrostu gospodarczego. Gdy o przewidywania na 2016 r. pytaliśmy ich w końcu września, spodziewali się – średnio biorąc – że w każdym kwartale produkt krajowy brutto będzie realnie o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. Obecne oczekiwania są takie, że w końcówce roku wzrost PKB może osiągnąć 3,8 proc., ale w I kw. należy liczyć się z tym, że będzie to 3,4 proc.
Zdaniem ekonomistów Credit Agricole Bank Polska 2016 r. powinien przynieść spowolnienie głównie ze względu na mniejszy wkład handlu zagranicznego i niższą dynamikę inwestycji. Na wynikach handlu zaważy wyższy wzrost importu. Inwestycjom przeszkadzać z kolei będzie mniejsza liczba projektów z dofinansowaniem z Unii Europejskiej. Powód: poprzedni unijny budżet jest definitywnie zamknięty, nowa perspektywa dopiero się rozkręca. Według ekonomistów Credit Agricole wsparciem dla tempa wzrostu PKB okazać się powinny 500-złotowe dopłaty na dzieci z budżetu.
Właśnie program 500+ powinien przyczynić się do przyśpieszenia wzrostu w kolejnych kwartałach. – – ocenia Marta Petka-Zagajewska, główna ekonomistka Raiffeisen Bank Polska. W jej opinii w końcu 2016 r. PKB ma szansę być o 4,2 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Konsumpcji pomoże jeszcze jeden czynnik: dobra kondycja rynku pracy. Od połowy roku stopa bezrobocia rejestrowanego może być poniżej 9 proc. – – wskazuje Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale w Polsce. – – kończy ekspert.
W 2016 r. nie grozi nam wzrost inflacji. Najnowsze prognozy mówią, że w grudniu 2016 r. ceny będą średnio wyższe o 1,4 proc. niż rok wcześniej. Oznacza to wprawdzie, że wyjdziemy z utrzymującej się od półtora roku deflacji – zdaniem analityków ceny przestaną spadać już w styczniu – ale równocześnie inflacja nie osiągnie nawet dolnej granicy odchyleń od celu Rady Polityki Pieniężnej (zakłada ona, że inflacja powinna wynosić 2,5 proc., a odchylenia maksymalnie 1 pkt proc. w górę i w dół).
Niska inflacja jest korzystna z punktu widzenia konsumentów, ale nie sprzyja dochodom budżetu państwa. Ministerstwo Finansów zakłada, że średnio w 2016 r. inflacja wyniesie 1,7 proc. Już we wrześniu analitycy oceniali, że będzie to raczej 1,2 proc. Z najnowszych prognoz zebranych przez DGP wynika, że będzie to raczej 0,6 proc.
Stabilność cen zwiększa natomiast szanse na obniżki stóp procentowych. Jeszcze pół roku temu ekonomiści przewidywali, że w 2016 r. RPP zacznie podnosić stopy, które od marca 2015 r. są na rekordowo niskim poziomie (najważniejsza stopa banku centralnego wynosi 1,5 proc.). Jesienią najczęściej mówiono, że stopy nie będą się zmieniać. Teraz zaś przeważa pogląd, że zostaną obniżone. Cięcia stóp spodziewa się 10 z 17 ankietowanych przez nas instytucji. Niektórzy oczekują nawet dwóch obniżek, które sprowadzą główną stopę NBP do 1 proc.
– podkreśla Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Banku PBP.
W ankiecie DGP wzięły udział następujące instytucje: Bank Pocztowy, Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Millennium, Bank Ochrony Środowiska, Bank Pekao, BPS TFI, Credit Agricole Bank Polska, FM Bank PBP, Grupa Copernicus, ING Bank Śląski, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, mBank, PKO BP, Plus Bank, Polityka Insight, Raiffeisen Bank Polska i Societe Generale.