Dziennik Gazeta Prawana logo

W spółdzielczych kasach coraz trudniej. SKOK może mieć problemy?

Od lewej: rzecznik Krajowej SKOK Andrzej Dunajski, prezes Krajowej SKOK Rafał Matusiak, prezes Kasy Stefczyka Andrzej Sosnowski
Od lewej: rzecznik Krajowej SKOK Andrzej Dunajski, prezes Krajowej SKOK Rafał Matusiak, prezes Kasy Stefczyka Andrzej Sosnowski/PAP
SKOK-i: wciąganie nas w brudną kampanię polityczną przybiera na sile.

Komisja Nadzoru Finansowego zajmowała się wczoraj spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi, w komunikacie po posiedzeniu nie ma jednak o tym ani słowa. Mówi on jedynie o tym, że na kilka biur usług płatniczych KNF nałożyła po 900 zł kary. Brak informacji o innych punktach spotkania może jednak wskazywać, że nadzór podejmował decyzje w sprawie wprowadzenia w jednej bądź w większej liczbie kas zarządu komisarycznego. Wyznaczony przez KNF zarządca przejmuje kierowanie bieżącą działalnością kasy i bada jej faktyczną sytuację finansową i prawną, np. umowy podpisywane z kontrahentami. O wprowadzeniu zarządcy najpierw informowane są jednak dotychczasowe władze kasy, a dopiero później nadzór wydaje komunikat w takiej sprawie. O tym, czy tego typu decyzje były podejmowane na wczorajszym posiedzeniu, będziemy się więc dowiadywać dziś.

Atmosfera wokół SKOK-ów zagęściła się w ubiegłym tygodniu, gdy na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych, która zajmowała się sprawozdaniem działającej przez kilka miesięcy podkomisji ds. spółdzielczych kas, minister finansów Mateusz Szczurek przypomniał dane z audytu, jaki w pięciu największych SKOK-ach przeprowadziła firma Deloitte. Informacje na ten temat były już publikowane przez KNF. Wskazywały one, że wynik kas był zawyżony w 2013 r. o niemal ćwierć miliarda złotych, a fundusze własne całego sektora – o miliard. – tak podsumował te dane minister. W rewanżu Kasa Krajowa SKOK zapowiedziała, że złoży przeciwko niemu pozew.

Wczoraj na spotkaniu z dziennikarzami Rafał Matusiak, prezes Kasy Krajowej SKOK, mówił, że być może na posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej (w jego skład wchodzą szefowie resortu finansów, NBP, KNF i BFG), na którym zajmowano się SKOK-ami, minister Szczurek został wprowadzony w błąd, bo nie został zapoznany z informacjami podważającymi badanie Deloitte. Z zamiaru wytoczenia procesu ministrowi się nie wycofał.

Czy dyskusja na temat kiepskiej kondycji kas nie doprowadziła do wycofywania depozytów ze SKOK-ów? – – mówił Andrzej Sosnowski, szef największego SKOK-u. Rafał Matusiak podkreślał, że . TK rozpatrzy wniosek prezydenta Bronisława Komorowskiego i trzy wnioski posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości.

Z danych KNF wynika, że w końcu marca (nowszych danych nie ma) fundusze własne spółdzielczych kas – czyli pieniądze, które stanowią zabezpieczenie na wypadek pojawienia się strat – wynosiły nieco ponad 170 mln zł. Ale „po korektach inspekcji”, czyli po uwzględnieniu uwag nadzoru związanych np. z oceną jakości portfela kredytowego, fundusze własne całego sektora SKOK były ujemne i wynosiły 444 mln zł. A gdyby uwzględnić też wspomniany raport Deloitte, niedobór przekroczyłby miliard złotych. Kasy powinny mieć 5-proc. współczynnik kapitałowy, czyli proporcję kapitałów do aktywów ważonych ryzykiem. Według KNF, nawet biorąc pod uwagę wartość funduszy własnych bez korekt, niedobór przekraczał na koniec marca 440 mln zł. Przy uwzględnieniu uwagi nadzoru byłoby to już ponad miliard, a z uwzględnieniem audytów Deloitte – jeszcze więcej.

Co może stać się ze SKOK-ami mającymi problemy? Pierwsze rozwiązanie to samodzielna sanacja: przynoszący straty SKOK opracowuje program naprawczy, który jest aprobowany przez nadzór i stara się wypracować nadwyżki, które powiększą jego fundusze własne. W końcu 2014 r. osiem kas realizowało takie programy zaakceptowane przez KNF.

W tym procesie możliwe jest wsparcie ze strony Kasy Krajowej. Z tzw. funduszu stabilizacyjnego udziela ona pożyczek podporządkowanych bądź obejmuje udziały w poszczególnych SKOK-ach. Według Rafała Matusiaka Kasa Krajowa dotychczas wspomogła w ten sposób 33 SKOK-i, zwiększając ich kapitały o ponad 380 mln zł. Jaką jeszcze kwotą dysponuje? – – wyjaśnił szef Kasy Krajowej. SKOK Holding to zarejestrowana w Luksemburgu firma, poprzez którą Kasa Krajowa kontroluje dużą część spółek zajmujących się zróżnicowaną działalnością na rzecz systemu SKOK.

Jeśli pojedyncza kasa nie jest w stanie sama wyjść z problemów, teoretycznie w grę wchodzi przejęcie przez inny SKOK (KNF kilkakrotnie informowała, że żaden ze SKOK-ów nie spełnia warunków pozwalających na takie przejęcie) lub przez bank. Przy takim przejęciu możliwe jest uzyskanie dotacji z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Jeśli jednak nie ma żadnego chętnego do kupna pogrążonego w problemach SKOK-u, ostatnia ścieżka to upadłość. Deponenci dostają zwrot swoich środków z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który z kolei liczy na odzyskanie jak największych kwot z masy upadłościowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraW spółdzielczych kasach coraz trudniej. SKOK może mieć problemy? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj