Dziennik Gazeta Prawana logo

PO spieszy frankowiczom na pomoc? Sadlik: Wstępnie brzmi to jak żart

8 lipca 2015, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Sadlik
Tomasz Sadlik/PAP
"Przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu i rozliczenie różnicy w marży i opłatach" - tylko takie rozwiązanie dla frankowiczów widzi Tomasz Sadlik, przewodniczący stowarzyszenia Pro Futuris. Jak ocenia projekt ustawy zgłoszony przez Platformę Obywatelską? ROZMOWA dziennik.pl.

Dorota Kalinowska: Przekonuje Pana projekt ustawy dla frankowiczów zgłoszony przez PO?

Tomasz Sadlik (śmiech, a po chwili już poważnie): Trzeba jak najszybciej rozbroić tę bombę, więc projekt Platformy traktuję jako pierwszy krok na tej drodze.

Ten śmiech na samym początku z czego wynikał?

Z tego, że problem nadal pozostaje, bo kredytobiorcy wciąż będą odpowiadać całym swoim majątkiem, a nie tylko daną nieruchomością. To szczegół, który najbardziej komplikuje rozwiązanie proponowane przez PO.

Co dokładnie ma Pan na myśli?

Fakt, że kredyt musiał być wzięty na nieruchomość, w której dana osoba mieszka, jest dla mnie jak najbardziej ok. Ale jest też przecież zastrzeżenie co do wartości mieszkania lub domu. I ono jest śmieszne, choćby dlatego, że banki się zabezpieczyły na dużo większe kwoty niż ci, którym tych kredytów udzielały.

Ograniczenia dotyczące metrażu są zasadne? 75 mkw. na mieszkanie lub 100 mkw. na dom.

Nie, bo to pokazuje, że także w tym przypadku resort finansów stara się do maksimum okroić ofertę dla frankowiczów. Wszystko po to, by uspokoić nastroje i dać znać całemu społeczeństwu, że problem już jest rozwiązany. Ale to wcale nie rozwiązuje całego problemu. Proszę tylko zwrócić uwagę, że ludzie dostawali bardzo często kredyty na większe mieszkania, większe siedliska, bo tłumaczono im, że mają wyższą zdolność kredytowa we frankach niż w złotówkach.
Jak dla mnie to kolejne sztuczne zawężenie. Kolejne wykrajanie danego problemu.

Takim sztucznym zawężaniem jest też konieczność zajmowania danego lokalu?

Tak, tym bardziej. To o tyle dziwne i śmieszne, że wiele osób, które zaczęły mieć problemy ze spłatą kredytu, musiało zacząć wynajmować te lokale. Znam wiele takich przypadków, kiedy frankowicze przenosili się do rodziców albo wręcz wyjeżdżali za granicę. I teraz PO mówi, że oni także nie będą mogli skorzystać z nowego rozwiązania.

Jeszcze raz powtórzę; wstępnie brzmi to dla mnie jak żart, ale z drugiej strony potraktujemy to poważnie. Przyjmijmy to. Powiedzmy sobie, że jest to rozwiązanie przejściowe, z którego skorzysta części poszkodowanych. Pozostali będą musieli zaczekać do wyborów.

Co mogłoby być całościowym rozwiązaniem?

Przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu i rozliczenie różnicy w marży i opłatach. Tylko takie rozwiązanie jest satysfakcjonujące. Żadne inne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj