Polski koncern ma 55 procent udziałów w kopalni. Reszta należy do japońskiej korporacji Sumitomo, która w swoich hutach będzie przetapiać rudę na czysty surowiec.

Reklama

Wiceprezes KGHM Jarosław Romanowski w rozmowie z IAR tłumaczy, że dlatego w otwarciu wezmą udział przedstawicieli władz państwowych Polski, Chile i Japonii.

Planujemy specjalny czarter dla przedstawicieli naszej firmy jak i osób sprzyjających projektowi. Podczas otwarcia będzie silna reprezentacja partnerów japońskich, władz państwowych z Polski oraz być może obecna będzie również prezydent Chile - zapowiada wiceprezes KGHM.

Zakup chilijskiej kopalni miedzi to największa zagraniczna inwestycja polskiej firmy w historii. Prawie 3 lata temu miedziowy koncern za 10 miliardów złotych wykupił kanadyjską spółkę Quadra FNX. Ta właśnie firma miała m.in. udziały w kopalni Sierra Gorda. Po tej transakcji niektórzy polscy politycy byli oburzeni, że tyle funduszy KGHM wydaje na zagraniczną ekspansję.

Jarosław Romanowski przekonuje, że polski koncern chcąc rywalizować z firmami z całego świata nie miał innego wyjścia. Wiadomo, że złoża w Polsce kiedyś się skończą. Już teraz wydobywamy miedź z poziomu 1200 metrów pod ziemią, ale to rodzi dodatkowe koszty. Chcąc rywalizować z globalnymi koncernami potrzebowaliśmy kopalni odkrywkowej z niskimi kosztami wydobycia - tłumaczył Jarosław Romanowski.

Kopalnia Sierra Gorda ma do przyszłego roku produkować około 120 tysięcy ton miedzi, 50 milionów funtów molibdenu i 60 tysięcy uncji złota rocznie. Kolejny etap rozbudowy odkrywki ma doprowadzić do wydobycia w ciągu planowanego ponad 20-letniego okresu eksploatacji na poziomie 220 tysięcy ton miedzi, 25 mln funtów molibdenu i 64 tysięcy uncji złota.

KGHM to największy producent miedzi w Europie i największy producent srebra na świecie. Firma zatrudnia 18 tysięcy osób i produkuje rocznie 560 tysięcy ton miedzi.