Rosja jest gotowa rozmawiać z Ukrainą o cenach gazu, ale Kijów musi
spłacić chociaż część długu. Taką deklarację złożył rosyjski premier
Dmitrij Miedwiediew.
Powiedział on dziennikarzom, że nikt nie żądał od Ukraińców natychmiastowej spłaty całego długu za dostawy gazu, wynoszącego, według Rosjan, cztery miliardy dolarów.
Kijów powinien jednak pokazać, że chce go zwrócić. Dmitrij Miedwiediew dodał, że Rosja jest gotowa rozważyć, jak rozwiązać problem dostaw gazu i pomóc zwykłym Ukraińcom.
Wyraził przy tym nadzieję, że zachodni przyjaciele Ukrainy skłonią ją, aby zapłaciła rosyjskiemu koncernowi Gazprom część otrzymanych od nich pieniędzy.
W kwietniu Gazprom podniósł cenę gazu dostarczanego na Ukrainę z 268,5 do 485,5 dolara za tysiąc metrów sześciennych. Ukraiński rząd nie uznał tej podwyżki.
Wczoraj rosyjski koncern ogłosił, że będzie sprzedawał gaz na Ukrainę tylko na zasadzie przedpłaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|