Unia Europejska rozszerzyła dziś do 61 listę osób objętych sankcjami za
destabilizację sytuacji na Ukrainie. Wpisała też na czarną listę 2
krymskie firmy. Decyzję podjęli ministrowie spraw zagranicznych
Wspólnoty na spotkaniu w Brukseli.
Zagrozili też kolejnymi sankcjami, w tym także gospodarczymi, jeśli dojdzie do zakłócenia wyborów prezydenckich na Ukrainie 25 maja. Według szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego decyzja w tej sprawie mogłaby zapaść na nieformalnym unijnym szczycie dwa dni po głosowaniu.
Polski minister zastrzegł jednak, że sankcje gospodarcze wobec Rosji byłyby dla nas bolesne.
- powiedział Radosław Sikorski. Według polskiego ministra, dobre efekty przyniosłoby rygorystyczne przestrzeganie istniejącego, unijnego prawa dotyczącego walki z korupcją, czy przepisów energetycznych, które nie podobają się Rosji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|