Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej turystów z Rosji. Dyrektor hotelu: Będziemy odmawiać im gościny...

2 kwietnia 2014, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krupówki w Zakopanem
Rosyjscy turyści omijają polskie kurorty/PAP Archiwalny
Ich liczba w ostatnich latach rosła dwucyfrowo. Hotelarze, restauratorzy i właściciele sanatoriów lubią ich, bo nie mają zwyczaju liczyć się z groszem. W tym roku przyjedzie ich do Polski znacznie mniej.

– mówi Piotr Zygarski, dyrektor generalny hotelu Diamonds Rzemieślnik w Zakopanem. Przyznaje, że nie była to łatwa decyzja, ponieważ rosyjskich turystów w polskich górach, w tym w Zakopanem, od lat jest dużo. – – dodaje.

Rosjanie nie chcą przyjeżdżać do Polski. Mają świadomość, że po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie stosunki między naszymi krajami mocno się ochłodziły i nie są tu zbyt mile widziani. Z drugiej strony rosyjska propaganda nasz kraj przedstawia w jak najbardziej negatywnym świetle. Eugeniusz Ławeniuk z Biura Turystyki Junior w Białymstoku, przyznaje, że media na Wschodzie są Polsce bardzo nieprzychylne. Strach więc jechać do Polski, żeby u siebie nie zostać uznanym za osobę przychylną wrogowi, a tu nie paść ofiarą odwetu za aneksję Krymu. Do incydentów dochodziło już zresztą wcześniej. Przykładem może być mecz Polska–Rosja podczas Euro 2012.

W efekcie ten rok może być pierwszym od kilku lat, w którym liczba przyjezdnych z Rosji nie wzrośnie. Niewykluczony jest nawet kilkuprocentowy spadek ich liczby – szacują eksperci z Instytutu Turystyki. U ubiegłym roku na wypoczynek do Polski przyjechało 15,8 mln cudzoziemców, z których 765 tys. to Rosjanie. Oznacza to, że ich liczba była o 34 proc. większa w porównaniu z 2012 r.

Nie wszyscy przedsiębiorcy chcą rezygnować z Rosjan, bo to bardzo dochodowa grupa turystów. Mowa przede wszystkim o biurach podróży specjalizujących się w turystyce przyjazdowej, hotelarzach, uzdrowiskach czy właścicielach kwater prywatnych, głównie z Pomorza i terenów górskich. Ci dzięki nim zarabiali coraz więcej. – – wyjaśnia Czesław Choroś, prezes biura Almatur Opole.

Uzdrowiska szacują, że w ich przypadku spadki wyniosą 8–10 proc. Wiele z nich deklaruje, iż do tej pory nie dokonało żadnej rezerwacji dla kuracjuszy z Rosji. W ubiegłym roku o tej porze mogły się już pochwalić przynajmniej kilkunastoma klientami. – – tłumaczy Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych. Jak dodaje, straty będą o tyle odczuwalne, że jest to cenna grupa turystów. Dominują w niej osoby młode w wielu 30–35 lat, czyli wydające najwięcej pieniędzy na przyjemności. Znacznie więcej niż Niemcy, którzy zakupy ograniczają wyłącznie do potrzebnych rzeczy. W sumie, jak szacują przedsiębiorcy, Rosjanie zostawiają w polskich restauracjach, klubach i sklepach po kilka tysięcy złotych od osoby.

Przynajmniej kilkuprocentowych spadków liczby gości z Rosji oczekują też hotelarze. Jak tłumaczą styczeń nie był jeszcze zły. Problemy zaczęły się w połowie lutego, czyli w momencie zaostrzenia się konfliktu na Ukrainie. Wówczas sprzedaż noclegów w hotelach i pensjonatach, zwłaszcza tych położonych bliżej wschodniej granicy, stanęła. Ta sytuacja trwa do dziś. –– informuje Aleksandra Górecka-Ostrowska z Hotelu Krasicki na Mazurach.

Pewne nadzieje są wiązane z turystami z innych krajów bloku sowieckiego, którzy coraz chętniej przyjeżdżają do Polski. Ale trudno się spodziewać, że wypełnią oni lukę po Rosjanach w sytuacji gdy np. na Białorusi na polską wizę trzeba czekać nawet dwa miesiące.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj