Pękła łupkowa bańka. Gazu nie ma i nie będzie

Optymistyczne szacunki amerykańskich ekspertów z lat 2009–2011 zakładały, że pod polską ziemią kryją się gigantyczne zasoby gazu łupkowego rzędu od 3 do 5,3 bln m sześc. Dzisiaj mówi się o kilkudziesięciu miliardach metrów sześciennych.

wróć do artykułu
  • ~geolog
    (2013-06-14 21:42)
    Nieodpowiedzialni politycy i nieodpowiedzialni prezesi którzy swoje wysoko płatne stołki zawdzięczają tym żałosnym politykom opowiadali bzdury o gazie łupkowym. Każdy i to podkreślam każdy kto pracuje w geologii i wiertnictwie lub pracował wie, że w Polsce w łupkach jest tyle gazu co kot napłakał. Specjaliści po cichu bo głośno nie wolno mówili swoim szefom nie róbcie z siebie i ludzi durniów bo za rok, dwa trzy wyjdziecie na skończonych debili. Pieniądze nawet z normalnych ludzi potrafią zrobić głupków.
  • ~kariera
    (2013-05-15 09:41)
    Wygląda raczej na to, że gdybyśmy mieli gazu łupkowego nawet tyle co Amerykanie, to i tak nic by to nie zmieniło. Jak szef ze wschodu lub z zachodu powie nielzia, to wiadomo, że koniec marzeń. Skoro nie wolno, to nie wolno. Który z naszych ważniaków śmiałby postawić się. Przecież wiadomo, że wtedy pękłyby jak bańka wszelkie rachuby ewakuacyjne na zagraniczną synekurę. Tacy są nasi polityczni realiści.
  • ~mysianora
    (2013-05-15 07:30)
    Amerykanski biljon to nasz miliard!!!
  • ~Europejczyk
    (2013-05-13 11:56)
    Polityka Rosji byla niezmienna przez setki lat i opierala sie na powiedzeniu Iwana Groznego, ze "Rosja ma jednego sojusznika - jej armie". To zostalo przerwane bolszewickim szalenstwem, ktore po pozornych sukcesach doprowadzilo do bezprzykladnej kleski Rosji i cofniecia sie jej bez wystrzalu o kilkaset kilometrow na Wschod. Rosjanie wyciagneli sluszne wnioski ze swojej kleski i wrocili do polityki Iwana Groznego. Dzieki temu armia rosyjska jest w stanie przelamac amerykanska obrone antyrakietowa za pomoca rakiet Topol i cruise missiles Bulava. Tymczasem USA upadlo moralnie, zadluzylo sie po uszy i zamiast ciezko pracowac nad odbudowaniem swojej wielkosci, to trenuje zajoba politycznej poprawnosci i przeksztalca sie w psychola genderyzmu. To uprzywilejowanie gejow i innych zboczencow niszczy socjalna tkanke USA uniemozliwiajac temu niegdys poteznemu panstwu powrot do normalnosci. Dlatego tez USA przegrywa nowy wyscig zbrojen z Rosja i musi sie godzic na rosyjskie rzadania - a jednym z nich jest utrzymanie roli Gazpromu w Europie Srodkowo-Wschodnie, w ktorej tylko Czechy zdobyly sie na pewien stopien energetycznej niezaleznosci. Tak wiec gaz lupkowy prawie ze calkiem wyparowal, a Polska sama nie sprawdzi ile ma gazu lupkowego, bo jest krajem prymitywnych technologii. A Polska jest krajem prymitywnych technologii, bo premier-pilkarz Tusk nie inwestowal w nauke, tylko inwestowal w stadiony futbolowe - ale, jak mawial Rudyard Kipling, to jest juz calkiem inna historia.
  • ~geolog
    (2013-05-13 11:43)
    No widzicie Polaczyszki ? A tak sobie mysleliscie, ze sie uwolnicie od Gazpromu...
  • ~edek60
    (2013-05-12 08:43)
    Komu to wszystko służy,odpowiedż jest tylko jedna-gazprom.Rosjanie ograli znowu Polaków.Teraz podniosą cenę gazu i po prężeniu muskułów.
  • ~TRZYMAC TAK DALEJ TOWARZYSZE Z PO
    (2013-05-11 21:39)
    POLSKA TO TYLKO STAN UMYSLU. TRZYMAC TAK DALEJ POSTKOMUNISTYCZNI DZIALACZE Z PO TO POLSKE SZYBCIEJ SZLAG TRAFI I BEDZIECIE MOGLI ZNOWU ROZMAWIAC ZE SOBA W WARSZAWCE JEZYKAMI WASZYCH MATEK.
  • ~ZB
    (2013-05-10 21:18)
    Optymistyczne szacunki amerykańskich ekspertów z lat 2009–2011 zakładały, że pod polską ziemią kryją się gigantyczne zasoby gazu

    A co na to polscy eksperci??? Nie ma takowych?
    Co na to Antek ( zna sie na wszystkim, dziwi mnie, ze nie zabral glosu).
  • ~StJ
    (2013-05-10 17:18)
    To dobrze, gdyby tu były złoto i diamenty i tak zwykły POlak z tego nic by nie skorzystał, bo wszystko by zaraz zostało ROZKRADZIONE!! POlskie barany chcą żeby nimi rządzili złodzieje!!POkazały to dobitnie wybory 2007!! Koleś słynnego już baraniny Schetyna chce POstawić przed trybunałem stanu tych, którzy RZECZYWIŚCIE WALCZYLI ZE ZŁODZIEJSTWEM I KORUPCJĄ!! O temPOra o mores Sodoma gomores!!
  • ~Geopolityka gazowa Rosji. Rosja mocarstwem?
    (2013-05-09 22:43)
    Gaz ziemny i ropa traktowane są jako podstawowe instrumenty w polityce zagranicznej Rosji zmierzającej do odbudowy jej imperialnej pozycji. Nieukrywanym zamiarem jest osiągnięcie tego celu w oparciu o dyktat energetyczny. Rosyjscy autorzy Aleksander Arbatow i Maria Biełowa stwierdzają: „Mentalnie rosyjska elita nie pogodziła się z utratą dawnego statusu supermocarstwa i nadal szuka sposobów odzyskania go, przy czym duża jest pokusa, by zrobić to za pomocą surowców energetycznych”.
    Dokonało się przy tym znamienne przesunięcie w tejże elicie. Surowcowych oligarchów z epoki Jelcyna, tzw. surowików (exemplum Chodorkowski), zastąpiła związana z obecnym prezydentem i oczywiście z resortami siłowymi (zwłaszcza z KGB) grupa tzw. siłowików. Mentalność tejże elity i nieodparta pokusa imperialna znalazły swój wyraz w haśle „Rosja – energetyczne supermocarstwo”, stanowiącym integralną część założeń programowych proputinowskiej partii Jedinaja Rossija.
    Program ten uzasadniany jest i wypływa z wizji polityki międzynarodowej, jaką roztaczają niektórzy moskiewscy politolodzy. Według nich, po zakończeniu zimnej wojny świat wszedł w okres nowej konfrontacji, zainicjowanej, ich zdaniem, przez USA. Aleksander Panarin ogłosił swego czasu, że nastąpiła oto nowa wojna stuletnia rozpoczęta i prowadzona już przez Waszyngton, której celem jest zawładnięcie surowcami całej planety.
    Ten schemat zastąpił zimnowojenny podział na świat kapitalistyczny i świat socjalistyczny, natomiast nieodmiennie w charakterze wroga, któremu przypisuje się złe zamiary, występuje Ameryka. Program ten w jakimś sensie korespondował z wizją, jaką przed swoimi rodakami i przed światem roztaczał dyktator Wenezueli Hugo Chavez. W wywiadzie dla arabskiej telewizji Al-Dżazira w lipcu 2006 r. oświadczył on, że USA chcą zmienić mapę Bliskiego Wschodu, aby „zagwarantować sobie kontrolę nad największymi w świecie zasobami ropy naftowej i innych nośników energii”. W 2004 roku posłużył się natomiast aluzją, że „pewna mniejszość, potomkowie tych, którzy ukrzyżowali Chrystusa, zawładnęła bogactwami całego świata” (zob. Travis Pantin, Hugo Chavez’s Jewish Problem, Commentary, 13.06.2008).
    Dla czołowego rosyjskiego geopolityka Aleksandra Dugina szczególną rolę w zwalczaniu imperium amerykańskiego ma do odegrania gaz ziemny. Wypływa to z faktu, że o ile można mówić o rynku ropy naftowej, o tyle w przypadku gazu ziemnego handel jest wysoce zmonopolizowany. Ponadto największe zasoby gazu zalegają na obszarze Eurazji, której zjednoczenie jest stałym motywem geopolityki rosyjskiej, paradoksalnie posiłkującej się w tym względzie starą maksymą Anglika Halforda Johna Mackindera, który ogłosił 100 lat temu, że kto panuje nad Eurazją, ten może zapanować nad całym światem.
    Zjednoczenie Eurazji może zatem zostać dokonane przy pomocy rosyjskiego gazu, którego głównymi odbiorcami są Europa i Chiny. Sieć połączeń rurociągowych będzie stanowić infrastrukturę materialną pod zjednoczenie polityczne. Wielka Gra XXI wieku będzie polegała na tym, że główne podmioty działające w obszarze Eurazji: Rosja, Europa Zachodnia, Chiny oraz świat islamski, utworzą ogromny blok strategiczny, który skutecznie pozbawi Amerykanów przodującej pozycji w świecie.

    W oparciu o surowce energetyczne (głównie jednak gaz) geopolitycy rosyjscy szkicują trójstopniowy model akcji strategicznej:
    1. Integracja czy też reintegracja obszaru postsowieckiego. Będzie się ona dokonywała w oparciu o infrastrukturę energetyczną tworzoną zresztą z myślą o scentralizowaniu byłego ZSRS wokół rosyjskiego centrum.
    2. Odbudowanie dawnej sowieckiej strefy wpływów, na którą składały się kraje dawnego obozu socjalistycznego z Polską na czele; na taki zamysł zwracał uwagę Keith Smith (były ambasador USA na Litwie).
    3. Budowa wielkiej eurazjatyckiej konstelacji geopolitycznej, która sięgnie po hegemonię globalną, spychając w cień USA.

    Podsumowując swoje wywody, Dugin stwierdzał, że należy:
    – Nadać dostawom rosyjskiego gazu status najważniejszego instrumentu geopolitycznego w ręku Rosji. Dlatego Gazprom nie może być traktowany jako instytucja o charakterze ekonomicznym lub handlowym, lecz jako najważniejsza instytucja polityczna i geopolityczna pozostająca do dyspozycji rosyjskiego rządu.
    – Znaleźć w krajach eurazjatyckich (w Europie Zachodniej, Chinach, krajach islamskich, Japonii i Indiach) właściwych partnerów doceniających centralną rolę gazu w eurazjatyckiej strategii.
    – Stworzyć system eurazjatyckich gazowych konsorcjów dla poszukiwania nowych złóż i ich wydobywania.
    – Wytyczyć nowe trasy gazociągów, niezależnie od ekonomicznych kosztów takiego przedsięwzięcia, w celu ustanowienia bezpośredniej gazowej komunikacji między geopolitycznymi ośrodkami siły na obszarze Eurazji. Podkreśla szczególnie konieczność omijania Ukrainy, bo tranzyt przez jej terytorium byłby „geopolityczną pułapką”.
    – Powołać do życia gazowy OPEC w składzie: Rosja, Iran, Arabia Saudyjska, Turkmenistan, Kazachstan, Azerbejdżan i in.

    #SchrÖderyzacja elit

    Energopolityka rosyjska zakłada zatem poszukiwanie „właściwych partnerów”, czyli tworzenie prorosyjskich lobbies m.in. za pieniądze uzyskane ze sprzedaży gazu. Operację taką określono już jako schröderyzacja elit krajów leżących w polu zainteresowania Moskwy. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder jest bowiem żywą ilustracją takiej polityki. Po utworzeniu spółki zarządzającej gazociągiem Nord Stream, w której 51 proc. akcji należy do Gazpromu, a po 24,5 proc. akcji posiadają niemieckie giganty gazowe: E.ON i BASF – stanął na jej czele. Natomiast dyrektorem wykonawczym spółki został mianowany Matthias Warnig. Obydwie te nominacje miały swoisty posmak polityczny. Schröder został nagrodzony tak lukratywną posadą za konsekwentnie prorosyjską i proputinowską politykę.
    Jeszcze ściślejsze i bardziej osobliwe związki łączą ze stroną rosyjską Matthiasa Warniga. To były oficer wschodnioniemieckiej Stasi, a równocześnie konsultant i oficer werbunkowy KGB. W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku los i służba w Stasi zetknęły go z młodym oficerem KGB działającym na terenie dawnej NRD, a mianowicie Władimirem Putinem. To właśnie na polecenie Putina werbował on agentów dla KGB.
    Byłoby naiwnością sądzić, że Polska nie została objęta programem „schröderyzacji elit”. Przy okazji akcji przejmowania przez rosyjski Acron zakładów azotowych w Tarnowie i Puławach pojawiło się nazwisko byłego prezydenta III Rzeczypospolitej. Nie po raz pierwszy pada ono w takim kontekście.
    Po zakończeniu prac tzw. komisji orlenowskiej jeden z jej członków Antoni Macierewicz opublikował własne „Zdanie odrębne”. Ujawnił w nim, że obradująca pod przewodnictwem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Rada Gabinetowa 23 lutego 2002 roku podjęła decyzję o sprzedaży polskiego sektora naftowego Rosjanom: „Było to stanowisko zgodne prezydenta (Aleksandra Kwaśniewskiego), premiera (Leszka Millera), ministra spraw zagranicznych (Włodzimierza Cimoszewicza) i ministra skarbu (Wiesława Kaczmarka). Nie padło ani jedno słowo sprzeciwu, choć wyrażano zaniepokojenie, czy plan ten nie zostanie utrudniony na skutek antyrosyjskiej histerii prawicy”.
    W efekcie tych ustaleń powstał tzw. plan Cioska (doradcy prezydenta), który zakładał sprzedaż Rosji całego sektora petrochemicznego. Partnerem po stronie rosyjskiej miała być firma Łukoil, która dodatkowo kontrolowałaby również dostawy gazu dla Polski. Kluczową jednak kwestią był zamiar sprzedaży Rosjanom rafinerii gdańskiej wraz z naftoportem, który umożliwia dostawy do Polski ropy naftowej drogą morską. Utrata tej placówki oznaczałaby całkowitą utratę suwerenności energetycznej kraju.

    # Rewolucja łupkowa

    Ambitnym planom rosyjskim mającym na celu odbudowanie imperium w oparciu o dyktat energetyczny może stanąć na przeszkodzie prawdziwa rewolucja w dziedzinie gazowej, jaka rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych za sprawą wydobycia na masową skalę gazu łupkowego. Gazu jest dużo i jest on niesłychanie tani. Na Kremlu natomiast dobrze pamiętają fiasko gorbaczowowskiej pierestrojki, która według pierwotnych zamierzeń miała się ograniczyć do przebudowy wewnętrznej sowieckiego imperium przy zachowaniu przez nie nienaruszonej w najmniejszym stopniu strefy wpływów. Jak się ocenia, do przeprowadzenia tego planu Gorbaczowowi zabrakło 50 mld $. Zabrakło ich zaś z tej przyczyny, że Amerykanie w porozumieniu z Saudyjczykami doprowadzili do dużej obniżki cen ropy naftowej. A właśnie wpływy z eksportu sowieckiej ropy naftowej miały finansować przebudowę, a nie rozwiązanie imperium.
    Czy więc sytuacja może się powtórzyć? Istnieją takie szanse. Świadomość tego posiadają także koła rosyjskie i stąd biorą się z ich strony niemal błagalne supliki, żeby Amerykanie podnieśli cenę swojego gazu chociażby do poziomu 250-280 dolarów za 1 tys. m3 (przed kilkoma miesiącami cena gazu na giełdzie za oceanem wynosiła 70-80 dolarów za 1 tys. m3). Obserwujemy też zastanawiające manewry w różnych krajach związane z kwestią wydobycia gazu łupkowego. Dotyczy to także Polski, a przejawia się w zaskakująco dużych rozbieżnościach, jeśli chodzi o szacunki naszych zasobów. Rozbieżności te pojawiają się także w obliczeniach dokonywanych przez Amerykanów. Ale to może być świadectwem tego, że słynny reset prezydenta Obamy w stosunkach z Rosją może objąć nie tylko tarczę antyrakietową, ale także gaz łupkowy.

    #Polski bilans

    Z punktu widzenia polskiego interesu narodowego wskazane jest, abyśmy posiadali tanią energię i w dostatecznej ilości – to bowiem wpływa na możliwości rozwoju gospodarczego i na poziom życia obywateli. Jak wygląda nasz bilans w tym zakresie? Czy rację mają ci, którzy głoszą, że problemem Polski jest nie brak energii, ale jej nadmiar?
    Jak wiadomo, posiadamy najbogatsze w Europie, a może i w świecie zasoby węgla brunatnego, a co za tym idzie – możliwość produkowania taniej energii elektrycznej. Posiadamy bogate zasoby węgla kamiennego i możliwość produkowania na jego bazie paliw płynnych, a także podziemnej gazyfikacji tego surowca. Możliwości pełnego wykorzystania naszego węglowego bogactwa są jednak i będą hamowane drogą akcji politycznej – bo polityczną decyzją jest osławiony unijny pakiet klimatyczny podpisany przez premiera Tuska.
  • ~Obywatel Wincenty Stakanek
    (2013-05-09 22:09)
    Posłowie Platformy Obywatelskiej!

    Nie pijcie naszej krwi!

    Pijcie tylko oryginalny ruski samogon pędzony z krwi zamordowanych w ruskich łagrach szlachetnych i chorych na cukrzycę rosyjskich dysydentów!

    Nie ma go na rynku wiele, bo cukrzyca w środowisku zagłodzonych rosyjskich dysydentów nie ma charakteru masowego - ale dla was wystarczy!
  • ~I O TO CHODZI, "BRODA"... I O TO BIEGA...
    (2013-05-09 21:58)
    Dzisiaj mówi się o kilkudziesięciu miliardach metrów sześciennych.

    A O ILU SIE NIE MOWI - I DLACZEGO???
  • ~kotka pusia
    (2013-05-09 21:02)
    Brawoo Gazprom tak trzymać!!! Kupią u was towarzysze z PEŁo
  • ~Oj tam, oj tam!
    (2013-05-09 20:38)
    Dzisiaj mówi się o kilkudziesięciu miliardach metrów sześciennych.

    A O ILU SIE NIE MOWI - I DLACZEGO???
  • ~OHydny
    (2013-05-09 15:39)
    Jeżeli debilowi manna spadnie z nieba, to uzna, że to inny śnieg i dalej będzie głodny. Polska manna to węgiel kamienny którego mamy tak dużo, że aż trudno policzyć. Wiele lat temu udowodniono, że przetwarzanie węgla na paliwa gazowe i płynne na ogromną skalę może być bardzo opłacalne. Nie jest opłacalne na skalę małego zakładu i jednego biedaszybu. Ale władza ma przyszłość narodu ... gdziekolwiek. Za gaz czy to łupkowy, czy to rosyjski można brać łapówki. Za beznzyny też. Można obsadzać spółki paliwowe pociotkami i pociotkami pociotków niezależnie od ich głupoty i złośliwości - byle byli lojalni. A do dużej inwestycji w węgiel potrzeba SPECJALISTÓW. A tych władza wyjątkowo nie lubi. Dużo łatwiej o indolentnych pociotków. Życzę szanownym internautom, żeby w tym roku 1 KWh nie osiągnęła pułapu 3 zł.
  • ~precz z nwo
    (2013-05-09 14:34)
    To byl wspolny "zamach" na POlski gaz, hAmeryki i Rosji (ukrytych sojusznikow NWO)! Kto tego nie rozumie nie wie na ten temat duzo. Precz z NWO!
  • ~ciocia kazia
    (2013-05-09 14:10)
    Pan Prezes zostanie premierem i gazu ci będzie dostatek !
  • ~Ironimuss
    (2013-05-09 13:35)
    I znowu RUSKIE wsadzili żabę i się radują wielce. Oni maja gaz. Oni maja tu oczywisty interes do dezintegracji polskiego ludu.
  • ~STAN
    (2013-05-09 13:25)
    ROSTOWSKI I RUSCY ZROBILI JUŻ SWOJE .KONIEC
  • ~J-23
    (2013-05-09 13:24)
    gazu nie będzie PUTIN ZAKAZAŁ

Może zainteresować Cię też: