Marzec był kolejnym miesiącem spadku produkcji przemysłowej – sugeruje wskaźnik menedżerów logistyki (PMI). Spadł on w ubiegłym miesiącu do 48 pkt z 48,9 w lutym. To pokazuje, że nastroje wśród menedżerów polskich firm są złe. Agata Urbańska, ekonomistka banku HSBC, na zlecenie którego prowadzone są badania, nazwała marcowy wynik rozczarowaniem. Jej zdaniem wyhamowanie trendu spowalniania polskiej gospodarki wcale nie jest pewne. Nie mówiąc już o jej odbiciu w drugiej połowie roku.

W marcu spadły niemal wszystkie składowe PMI: m.in. wielkość produkcji, zatrudnienia czy nowych zamówień. Przedsiębiorcy sygnalizują duże problemy z zamówieniami zarówno od krajowych odbiorców, jak i w eksporcie. Tłumaczą to malejącym popytem i rosnącą konkurencją. Skutek? Producenci czwarty miesiąc z rzędu obniżali ceny. W marcu tempo spadku cen było najszybsze od początku zbierania danych, czyli od stycznia 2003 r.

Piotra Kalisza, głównego ekonomistę Banku Handlowego, wynik PMI nie dziwi. – Można się go było spodziewać po słabych wynikach badań koniunktury w głównych gospodarkach strefy euro, zwłaszcza niemieckiej. Trzeba się liczyć ze spadkiem produkcji w marcu i to głębszym niż w lutym.