Dziennik Gazeta Prawana logo

Producenci podnoszą ceny żywności. I to jeszcze nie koniec

3 października 2012, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta zagląda do lodówki
Producenci podnoszą ceny żywności/Shutterstock
Od początku roku do końca sierpnia żywność zdrożała o 1,9 proc. W październiku za jedzenie zapłacimy średnio o 1 – 1,5 proc. więcej. Niektórzy producenci mówią o 5-proc. podwyżkach w najbliższych tygodniach.

Najbardziej zdrożeje chleb, wyroby cukiernicze, makarony, mięso i jego przetwory – wylicza Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Podwyżki cen tych produktów mogą przekroczyć nawet 5 proc.

– tłumaczy Błażej Patryn z sieci Piotr i Paweł. Raczej nie zmienią się ceny mleka i jego przetworów oraz tłuszczów roślinnych, które już są bardzo wysokie.

Niektórym firmom z branży makaronowej już udało się wywalczyć podwyżki rzędu 5 – 10 proc. Pozostałe wciąż o to zabiegają, dlatego ceny poszybują jeszcze o przynajmniej 4 – 5 proc. – wyjaśnia Grzegorz Polak, prezes zarządu Wytwórni Makaronu Domowego Pol-Mak.

Ceny surowców rolnych stale rosną, a w magazynach producentów jest już pusto. Prognozy też nie są optymistyczne. Według GUS zanosi się na mniejsze zbiory buraków i ziemniaków. Zbiory zbóż mają być porównywalne z tymi z ubiegłego roku, ale o 2,5 proc. mniejsze od średniej z lat 2006 – 2010.

– mówi Zbigniew Dybał, prezes spółki Czanieckie Makarony, która obecnie negocjuje z sieciami lepsze ceny swoich produktów.

Obecnie kosztują 6,50 zł za kilogram. Na początku roku było to ok. 3,50 zł.

Podwyżki na poziomie 5 proc. szykują też producenci wyrobów cukierniczych i pieczywa, a także mięsa i wędlin, dla których zboże to podstawowy surowiec produkcyjny. Pieczywo już zdrożało w tym roku o 2,4 proc., a mięso o 8,4 proc.

– mówi Jan Ostrowski z Piekarnio Cukierni w Korzeńsku, ale już pieczywo – jak deklarują producenci – może pójść w górę nawet o 5 – 6 proc. – mówi Grzegorz Nowakowski, dyrektor Polskiego Instytutu Pieczywa.

Branży mięsnej dodatkowo dokucza spadek pogłowia, o którym na rynku mówi się już od 2 lat. Na koniec września surowiec podrożał o 12 proc.

– tłumaczy Dawid Kujawa, dyrektor ds. zakupów w firmie PMB.

Podwyżek nie da się zdaniem producentów uniknąć z powodu szybko rosnących kosztów energii, pracy i transportu. Dotyka to zwłaszcza tych firm, które same dostarczają swoje produkty do sklepów.

Nie bez znaczenia jest też spadająca opłacalność biznesu. Firmy produkujące makarony pod własnym brandem deklarują rentowość netto na poziomie 2 – 4 proc. Te, które wytwarzają go na zlecenie sieci handlowych, mówią o zysku na poziomie 0,5 – 1 proc. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w sektorze mięsnym. Jej marżowość oceniana jest na 2 – 8 proc., w związku z czym firmy nie są w stanie ratować się kapitałem odłożonym w lepszych czasach. Bieżące wpływy ledwie pokrywają koszty działalności.

W branży piekarniczej w ostatnich latach upadło 350 – 400 firm. To efekt konkurowania cenami. Dlatego właściciele tych 9 tys. przedsiębiorstw, które jeszcze działają na rynku, raczej zdecydują się na podwyżki.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj