Szef eurogrupy i zarazem premier Luksemburga Jean-Claude Juncker powiedział w wywiadzie dla niemieckiej telewizji WDR, że opuszczenie przez Grecję strefy euro byłoby sytuacją , ale jest to rozwiązanie e. i - powiedział Juncker w wywiadzie, który we wtorek zamieszczono na portalu rządu Luksemburga.
Pytany o to, czy może kategorycznie wykluczyć taki rozwój wydarzeń, szef eurogrupy odparł: . Juncker skrytykował Niemcy za ich nastawienie do Grecji. - podkreślił premier Luksemburga.
AFP zwraca uwagę na to, że w poprzednim wywiadzie, udzielonym w lipcu niemieckiej prasie, szef eurogrupy bardziej kategorycznie wykluczał możliwość opuszczenia przez Ateny unii walutowej. Nie tylko podkreślał wówczas, że taka koncepcja nie jest nawet , ale nie szczędził słów krytyki politykom, którzy opowiadali się za tym rozwiązaniem.
Juncker podkreślił w rozmowie z WDR, że zachowanie unii walutowej ma fundamentalne znaczenie dla utrzymania międzynarodowej pozycji oraz politycznych wpływów UE, wobec rosnącego znaczenia wschodzących gospodarek. na płaszczyźnie międzynarodowej - powiedział szef eurogrupy, cytowany przez EFE.
Hiszpańska agencja podkreśla też kolejny argument, którego użył Juncker: z czasem .
Eksperci trojki (Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i KE) od ponad dwóch tygodni naciskają tymczasem na rząd Grecji, by wprowadził nowe cięcia w wydatkach publicznych i przyśpieszył prywatyzację. Raport trojki w sprawie sytuacji w Grecji ma być przedstawiony w połowie września w Berlinie - podaje AFP.
Dalsze oszczędności są - według wierzycieli Aten - warunkiem wstępnym uruchomienia transzy w wysokości 31,5 mld euro dla Grecji z drugiej pożyczki w wysokości 130 mld euro. Dwa pakiety pomocy dla Aten wynoszą około 240 mld euro na lata 2010-2014. AFP przypomina jednak, że narzucone Atenom warunki implikują drakońskie cięcia budżetowe, a programy sanacji greckich finansów wdrażane są z opóźnieniem.
Analitycy rynkowi cytowani przez AP uważają, że opuszczenie przez Ateny unii walutowej miałoby fatalne, długoterminowe konsekwencje dla greckiej gospodarki, spowodowałoby też panikę na rynkach i pogrążyło w kryzysie inne, zagrożone już gospodarki europejskie.