Żywność w tym roku podrożeje o ok. 6 proc. - prognozuje Polska Federacja Producentów Żywności. Według analityków BGŻ będzie to 4,5 -5,5 proc. Najmniejszych wzrostów, rzędu 4 proc., spodziewa się natomiast Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
- powiedział PAP dyrektor generalny Stowarzyszenia Polska Federacja Producentów Żywności Andrzej Gantner.
Dodał, że na zmianę prognozy wpłynęła m.in. trudna sytuacja na rynku zbóż. - powiedział Gantner. Zaznaczył, że podwyżki mogą też dotyczyć olejów spożywczych robionych z rzepaku.
Jego zdaniem w Polsce na wzrost cen zboża złożyło się wiele czynników. - podkreślił. Dodał, że będą też problemy ze zbiorami kukurydzy, gdyż w Stanach Zjednoczonych jest potężna susza".
- podkreślił Gantner.
Zdaniem analityka rynków rolnych Banku Gospodarki Żywnościowej Michała Koleśnikowa tegoroczny wzrost cen żywności wyniesie około 4,5-5,5 proc. - powiedział PAP Koleśnikow.
Dodał, że jeśli ten wzrost okaże się jednak trwały, to może mieć większy wpływ na ewentualny wzrost cen żywności w przyszłym roku. W piątek dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Andrzej Kowalski powiedział PAP, że Instytut prognozuje, że w tym roku żywność podrożeje ok. 4 proc.
Przypomniał, że na początku roku większość ekspertów, poza Instytutem, twierdziła, że w tym roku w naszym kraju zboża będzie mało, a ziarno będzie drogie, bo uprawy wymarzły. IERiGŻ wskazywał natomiast, że nawet jeżeli 30-40 proc. upraw zniszczyły mrozy, to nie znaczy, że pola te nie zostaną zagospodarowane. "Faktycznie prawie wszyscy rolnicy wykonali ponowne zasiewy - zauważył.
- powiedział Kowalski. Może natomiast podrożeć mięso, głównie wieprzowina i niewiele drób. Według piątkowych danych GUS, w czerwcu w stosunku do maja żywność podrożała o 0,7 proc., natomiast w ujęciu rocznym było to 5,4 proc.