Eksport do krajów spoza Europy skoczył o 13,4 proc. Tymczasem ekonomiści ankietowani przez agencję Reuters w ubiegłym tygodniu spodziewali się spadku eksportu o 0,4 proc.

Dane są wyjątkowo dobre – uważa prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Eksporterów (BGA) Anton Borner.

Jednocześnie dość dynamicznie (o 6,1 proc.) zwiększył się w lutym import w stosunku do analogicznego miesiąca 2011 r. To sygnał, że rośnie konsumpcja wewnętrzna u naszych zachodnich sąsiadów.

Zaczyna tworzyć się bardzo korzystny układ, w którym Niemcy zarabiają na rynkach światowych i przez to są w stanie wydać więcej na towary sprowadzone z innych krajów Europy. To pomoże przełamać kryzys w strefie euro – uważa Carsten Brzeski, główny ekonomista banku ING.

W okresie styczeń-luty Niemcy sprzedały za granicą towary warte 177 mld euro. To 40 proc. całego eksportu strefy euro. To także wyraźnie więcej niż wartość eksportu Polski w całym ubiegłym roku (134 mld euro).