Według niego, choć produkcja takiego gazu jest dwa razy droższa niż konwencjonalnego, to i tak jest ona znacznie bardziej opłacalna od importu. – – powiedział nam Pawlak.
Aby taki scenariusz był możliwy, konieczne są inwestycje wielokrotnie większe niż spodziewana wartość rocznych wydatków na wydobycie gazu łupkowego. Najpierw trzeba wykonać liczne odwierty poszukiwawcze, z których każdy kosztuje 28 – 38 mln zł.
Według Piotra Woźniaka, głównego geologa kraju, firmy poszukujące gazu łupkowego do 2017 roku wywiercą minimum 123 otwory. To oznacza, że do tego czasu wydadzą na ten cel nawet 4,6 mld zł. Faktycznie odwiertów wykonanych ma być kilka razy więcej. Waldemar Pawlak nie obawia się jednak, że wysokie koszty i ryzyko związane z poszukiwaniami odstraszą inwestorów. Jak nas zapewnił, wydobycie gazu łupkowego będzie opłacalne. – – podkreślił.
Tylko samo PGNiG na poszukiwania w tym roku wyda 1 mld zł. Dodatkowo na rozbudowę sieci, która umożliwi przesył wydobytego surowca, Gaz-System wyda ponad 8 mld zł.
Dla porównania Meksyk, który jest na podobnym etapie poszukiwań gazu łupkowego co Polska, na poszukiwania, wydobycie oraz rozbudowę sieci przesyłowej chce przeznaczyć w ciągu 4 lat wielokrotnie więcej. – mówił wczoraj na warszawskiej konferencji poświęconej perspektywom dla gazu łupkowego Mario Gabriel, podsekretarz w ministerstwie ropy i gazu Meksyku. Jak zaznaczył, władzom jego kraju zależy na współpracy i wymianie doświadczeń z Polską. – wyjaśniał Gabriel.
Dotąd w naszym kraju wykonano 22 odwierty poszukiwawcze (w tym dwa poziome). W 2012 r. roku spodziewanych jest co najmniej drugie tyle. Na razie przeprowadzono dziewięć procesów szczelinowania hydraulicznego (technika umożliwiająca uwolnienie gazu ukrytego w skałach). Pierwsze wiarygodne wyniki tych badań mają być znane w czerwcu (ogłosi je ConocoPhillips). Wcześniej, bo 21 marca, Państwowy Instytut Geologiczny ogłosi pierwsze polskie szacunki dotyczące prognozowanych zasobów gazu łupkowego. Amerykanie twierdzą, że możemy mieć 5,3 bln m sześc. niekonwencjonalnego surowca. Polscy naukowcy spodziewają się, że faktyczne zasoby będą sporo mniejsze.
Fatih Birol, główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energii, przekonuje, że świat czeka złoty wiek gazu. Najważniejszą rolę ma odgrywać właśnie gaz łupkowy. – prognozuje Birol.