Spółka LOT Air została powołana przez związkowców w kwietniu, a zarejestrowana w KRS w czerwcu. Jako adres spółki podano biurowiec LOT i pokój przydzielony związkom zawodowym, chociaż związki nie pytały zarządu LOT-u o zgodę. Ten potraktował to jako działanie bezprawne i zażądał zaprzestania posługiwania się nazwą LOT i wprowadzania w błąd klientów LOT-u. Spółka nie zamierza jednak rezygnować.

– Dopiero w sierpniu tego roku, a więc po założeniu spółki pracowniczej, PLL LOT złożył wniosek w sprawie zastrzeżenia nazwy w urzędzie patentowym. A słowo „lot” nie oznacza jedynie nazwy firmy, ale też czynność – mówi Joanna Modzelewska, członek władz LOT Air i szefowa Związku Zawodowego Pilotów Liniowych. Jednak zarząd ma na ten temat zupełnie inne zdanie.

Spór o adres

– Nie ma możliwości, by założyć działalność gospodarczą pod adresem innej firmy. To tak jakby LOT zarejestrował jakąś swoją firmę pod adresem Lufthansy – mówi Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT. Dlatego wczoraj został skierowany do sądu pozew przeciwko LOT Air o zaniechanie stosowania nazwy. Związki bronią się, że mają na celu dobro PLL LOT i jednym z celów istnienia LOT Air jest wspieranie LOT-u. Samo założenie spółki nie było niczym dziwnym.

– Intencją założenia spółki było – na wypadek najgorszej sytuacji, bankructwa firmy – zabezpieczenie pracowników przed utratą pracy – mówi Modzelewska.

Ale to spółka pracownicza ma prawo pierwokupu przedsiębiorstwa, jeśli dojdzie do bankructwa. Zgodnie z rządowym planem prywatyzacji może też się ubiegać o leasing pracowniczy firmy lub wykupić jej masę upadłościową albo jej część od syndyka. Takie uprawnienia związkowcy podkreślali w kolportowanej gazetce.

Do końca września pracownicy mają czas, by zakupić udziały LOT Air, ale jak wynika z wypowiedzi związkowców, nie ci, którzy będą im przeszkadzać. Udział kosztuje 50 złotych, co ma gwarantować, że do spółki zgłosi się ponad połowa pracowników. Ale docelowo kontrolę nad spółką będą mieli szefowie związków, bowiem oni jako założyciele mają dysponować ponad 34 proc. udziałów, a niemal 15 proc. będzie należało do związków zawodowych, którymi kierują niemal te same osoby. Do tego prawie 3 proc. udziałów mają otrzymać osoby określone jako doradcy spoza LOT-u. To daje łącznie ponad 50 proc udziałów.


Ukraiński oligarcha

Siłą rzeczy związkowcy występują w sytuacji konkurencyjnej wobec innych podmiotów starających o kupno LOT-u. Do tego są uprzywilejowani, bo znają tajemnice firmy oraz np. poprzez groźbę strajku mogą wpływać na wartość firmy i zniechęcać innych inwestorów. Krótko po rejestracji spółki pracowniczej w PLL LOT zaczęło się referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Zawodowy Personelu Pokładowego. Gdy nie udawało się zebrać 50 proc. frekwencji, zostało ono przedłużane. Mimo to zakończyło się porażką.

Sam LOT Air prowadzi rozmowy z inwestorami i jest zainteresowany udziałem w zakupie LOT-u. Ale o tym, kto miałby zostać partnerem związkowców, nie chce mówić.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że partnerem LOT Air może być ukraińska Dniproavia. Osoba związana z tą firmą miała się pojawiać na jednym ze spotkań z członkami władz PLL LOT. Przedstawiciel ukraińskiej firmy nie potwierdził „DGP” zamiaru zakupu LOT-u. Dniproavia to część imperium ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego, który swojego imperium nie ogranicza do własnego kraju, ale jest też aktywny w Skandynawii. Przez swoje firmy kupił kontrolę nad duńską Cimber Sterling, jest także posiadaczem szwedzkich Skyways i City Airlines.


Związki zawodowe mogą prowadzić biznes

● dochód z działalności gospodarczej prowadzonej przez związek zawodowy:

nie może być przeznaczony do podziału między ich członków

● środki z tej działalności można jednak przekazać na:

– pomoc socjalną dla członków, w tym zapomogi i pożyczki dla członków organizacji

– działalność statutową, np. pomoc prawną, wynajęcie prawnika

– zatrudnienie pracowników zajmujących się obsługą związku danego związku zawodowego

● Związki mogą też inwestować zgromadzone pieniądze w papiery wartościowe, m.in. w akcje, obligacje oraz kontrakty terminowe.

Podstawa prawna: art. 24 ustawy 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. DZ.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn. zm.). AR