Dziennik Gazeta Prawana logo

Grabarczyk popełnił ogromny błąd? Ministerstwo dementuje

8 września 2011, 09:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze złoty banknoty
pieniądze złoty banknoty/Shutterstock
Miały być nowe tory, będą nowe drogi. Też dobrze. Z jednym zastrzeżeniem. Zamiast cieszyć się z udanych inwestycji za unijne pieniądze, będziemy musieli opłacić je sami - pisze "Fakt". Resort infrastruktury z zarzutami gazety się jedna nie zgadza i przedstawia własną wersję wydarzeń.

W "Fakcie" czytamy, że Unia Europejska upomina się o zwrot 5 miliardów złotych, ponieważ minister infrastruktury Cezary Grabarczyk wydał je niezgodnie z przeznaczeniem. Według gazety, ministrowi tak bardzo zależało na spełnieniu jednej ze sztandarowych obietnic wyborczych PO, że na pokrywanie Polski siecią szos i autostrad dorzucił 4,8 mld zł, które dostaliśmy od Unii na budowę linii kolejowych.

Unijni urzędnicy zamierzają upomnieć się o zwrot tej olbrzymiej kwoty.  Dlaczego? Według "Faktu", Unia nie zgadza się na "przerzucanie" pieniędzy z inwestycji kolejowych na drogowe. Dlatego komisarz ds. transportu Siim Kallas będzie rekomendował odebranie Polsce pieniędzy. "Fakt" komentuje, że jeśli oddamy Unii pięć miliardów, będzie to dla nas drakońska kara za to, że mamy takiego szefa resortu infrastruktury. Szefa rekordzistę, jeśli chodzi o wnioski o wotum nieufności.

Co na to resort infrastruktury? Pełną odpowiedź ministerstwa przeczytaj poniżej:

>>> Czytaj także: Komorowski stracił 16 limuzyn

ODPOWIEDŹ MINISTERSTWA INFRASTRUKTURY

W związku z publikacją "Unia może nam zabrać 5 miliardów", zamieszczoną w dzienniku "Fakt" z 8 września 2011 r., Biuro Informacji i Promocji informuje, że artykuł ten zawiera nieprawdziwe informacje i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Nieprawdziwa jest informacja, że "Unia Europejska upomina się o zwrot 5 mld zł". Nieprawdziwe jest również stwierdzenie, że minister Cezary Grabarczyk wydał taką kwotę niezgodnie z przeznaczeniem.

Polski rząd zwrócił się do Komisji Europejskiej z wnioskiem o przesunięcie kwoty 1,2 mld euro, powstałej z oszczędności poprzetargowych na projektach kolejowych, na projekty drogowe. Nie ma jeszcze oficjalnej decyzji Komisji w tej sprawie. Nie ma zagrożenia utraty środków, a tym bardziej zwrotu środków do komisji Europejskiej. Rozmowy z Komisją Europejską dotyczą tego, czy kwota 1,2 mld euro zostanie wydana na inwestycje drogowe czy kolejowe.

Nieprawdą jest też stwierdzenie, że minister Grabarczyk „dorzucił na budowę dróg 4,8 mld zł, które dostaliśmy od Unii na budowę linii kolejowych”. Każdorazowo decyzję o limicie wydatków na budowę dróg krajowych podejmuje Rada Ministrów.

Nieprawdziwe jest też stwierdzenie, że komisarz Sim Kallas będzie rekomendował odebranie nam pieniędzy. Kwota 1,2 mld zł jest częścią środków przyznanych Polsce i Komisja Europejska tego nie kwestionuje, dyskusja dotyczy jedynie tego, na jakie projekty kwota ta zostanie wydana.

Mikołaj Karpiński
Dyrektor Biura Informacji i Promocji
Rzecznik Prasowy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj